Reklama

Reklama

Wasyl Łomaczenko obronił tytuł mistrza świata WBO

Wspaniały Wasyl Łomaczenko (7-1, 5 KO) dał szkołę boksu bardzo groźnemu przecież Nicholasowi Waltersowi (26-1-1, 21 KO), skutecznie broniąc po raz pierwszy tytuł mistrza świata federacji WBO kategorii super piórkowej.

Ukraiński geniusz ogrywał pretendenta od pierwszej minuty, robił z nim co chciał, a z każdą kolejną rundą jego przewaga rosła. W końcu po siódmej odsłonie porozbijany i zniechęcony Jamajczyk powiedział "Dość". Na pocieszenie zostało mu 300 tysięcy dolarów gaży.

- Nigdzie nie uciekłem. Jeśli obejrzycie na spokojnie ostatnią, siódmą rundę, to dostałem już wtedy kilka naprawdę mocnych uderzeń. Klinczowałem już żeby tylko przetrwać i gdybym wyszedł dalej walczyć, byłbym po prostu głupi - tłumaczył się pokonany.

- Ludzie oglądając Wasyla w akcji na nowo mogą pokochać boks. On po prostu przewyższa innych zawodników, to wyjątkowy talent, już dawno nie widzieliśmy takiego pięściarza - mówi zadowolony Bob Arum, dla którego gala w Las Vegas była dwutysięczną promowaną przez siebie.

Reklama

Łomaczenko trafił 114 ciosów z 437 wyprowadzonych (26%), natomiast pretendent 49 z 264 (19%).

Następnym celem Ukraińca jest unifikacja i starcie z Francisco Vargasem (23-0-2, 17 KO).

- Chcę unifikować pas w konfrontacji z Vargasem, a celem nadrzędnym jest zdobycie miana króla zestawienia P4P - nie ukrywa Łomaczenko.

Dowiedz się więcej na temat: Wasyl Łomaczenko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje