Reklama

Reklama

Wasyl Łomaczenko chce walk z innymi mistrzami

Świeżo upieczony mistrz świata federacji WBO w wadze piórkowej Wasyl Łomaczenko (2-1, 1 KO) już myśli o unifikacji tytułów. Pomóc może mu fakt, że jego promotorzy z grupy Top Rank mają kontrakty z większością czempionów w limicie 126 funtów.

- Moim zdaniem w każdej kategorii powinien zostać wyłoniony jeden mistrz. Na igrzyska olimpijskie i amatorskie mistrzostwa świata zjeżdża się 60-70 zawodników i wszyscy uczestniczą w turnieju, który wyłania najlepszego. Wiem, że w boksie zawodowym to trudniejsze, bo walki trwają 12 rund, ale przecież taki turniej mógłby trwać nawet 1,5 roku - proponuje "Hi-Tech".

Reklama

Wartościowe zwycięstwo nad niepokonanym wcześniej Garym Russellem Juniorem (24-1, 14 KO) nie sprawiło, że Łomaczenko czuje się niezniszczalny, ale genialny Ukrainiec i tak chętnie wyjdzie do ringu z super czempionem WBA Nonito Donaire (33-2, 21 KO), posiadaczem pasa WBA regular Nicholasem Waltersem (24-0, 20 KO) lub mistrzem IBF Jewgienijem Gradowiczem (19-0, 9 KO).

- Nie uważam się jeszcze za mistrza świata. Pobiłem faceta, który nigdy nie walczył z nikim z czołówki. Trzeba zunifikować wszystkie tytuły, żeby czuć się najlepszym na świecie - zakończył Łomaczenko.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje