Walka Andrzeja Fonfary z Adonisem Stevensonem nie porwała tłumów
Ani Andrzej Fonfara (29-5, 17 KO), ani my, nie będziemy dobrze wspominać jego sobotniej walki z Adonisem Stevensonem (29-1, 24 KO) o pas WBC wagi półciężkiej. Teoretycznie wyraźnym faworytem był kanadyjski "Superman", stąd też może przeciętna widownia zgromadzona przed telewizorami.

Pojedynek Fonfary ze Stevensonem w Montrealu trał krótko. Polak już w pierwszej rundzie był liczony. W drugiej otrzymał serię mocny ciosów i trener Virgil Hunter poddał Fonfarę ratując go przed ciężkim nokautem.
Przy okazji pierwszej walki więcej kibiców włączyło stację Showtime, a potem było ich więcej i więcej... Tym razem było dużo słabiej. Średnia widzów wyniosła 553 tysiące. W szczytowym momencie wzrosła do 610 tysięcy.Wcześniejszą walkę w eliminatorze do tronu WBC wagi półciężkiej pomiędzy Alvarezem a Pascalem obejrzało średnio 373 tysiące (446 tysiące w kulminacyjnym momencie).







