"Walduś" pokonany w 40 sekund. Kiepski występ Żukowskiego na FAME MMA
Nie był to wymarzony debiut Bartosza Żukowskiego na FAME MMA. 50-latek nie pokazał za wiele w oktagonie i w 30 sekund już leżał dwukrotnie. Ostatecznie bój zakończył się w pierwszym rundzie, a zwycięzcą został Tomasz "Szalony Reporter" Matysiak, dla którego również to był debiut w organizacji FAME. - Wielki szacunek dla Bartka, on też jest zwycięzcą - powiedział na gorąco po zwycięstwie.

Jednym z najbardziej nietypowych starć podczas gali FAME MMA 28: Armagedon była walka bokserska pomiędzy Tomaszem "Szalonym Reporterem" Matysiakiem a Bartoszem "Legendą" Żukowskim, aktorem znanym przede wszystkim z roli "Walusia" w serialu "Świat według Kiepskich".
Matysiak wchodził do walki jako zawodnik z większym doświadczeniem medialno-sportowym w świecie freaków, mając już za sobą pojedynki w federacji FAME. Jego styl Dla niego konfrontacja z Żukowskim była okazją do podkreślenia swojej rosnącej pozycji w środowisku freak-fightów. Jak sam podkreślał przed galą, bardzo lubi i szanuje swojego oponenta.
Bartosz Żukowski natomiast debiutował w klatce, co samo w sobie budziło ogromną medialną ciekawość. Popularny aktor zmierzył się z wyzwaniem sportowym, które mocno kontrastowało z jego dotychczasową karierą. Jego wejście do świata freak-fightów było szeroko komentowane, a fani zastanawiali się, czy serialowy "Walduś" zdoła przenieść aktorską charyzmę na realną rywalizację w ringu i czy brak doświadczenia nie okaże się zbyt dużą przeszkodą.
Przy wejściu do klatki Żukowski jeszcze na szybko wcielił się w rolę. Kilka spojrzeń w kamerę i niecodzienny ubiór z łańcuchami na szyi z cyfrą 50 w kółku. Ostatecznie zamknęły się drzwi klatki i wybrzmiał gong.
Aktor leżał już w 9. sekundzie walki. "Szalony Reporter" trafił go ciosem sierpowym. Chwilę później ponownie trafił Matysiak, "Walduś" padł na deski i nie wstał. Sędzia wyliczył do dziesięciu i nastąpił koniec pojedynku.










