Reklama

Reklama

Wach zmierzy się z McBride'em, a potem z jednym z Kliczków

Mariusz Wach (24-0, 12 KO) spotkał się na konferencji prasowej w Bostonie ze swoim najbliższym rywalem Kevinem McBride'em (35-9-1, 29 KO). Walka, której stawką będzie pas WBC International wagi ciężkiej, odbędzie się 29 lipca na gali w stanie Connecticut.

- Irlandczyk jest najbardziej doświadczonym zawodnikiem, z jakim kiedykolwiek przyszło mi się zmierzyć do tej pory. w ringu. Będzie to do tej pory największe wyzwanie w mojej karierze, ale jestem na nie gotów. 29 lipca pokażę na co mnie stać - przekonuje Polak.

- Obiecuję w ringu prawdziwą wojnę. Szanuję Mariusza Wacha, ale decydując się na walkę z nim, zrobię wszystko, aby ją wygrać - stwierdził z kolei ostatni pogromca "Żelaznego" Mike'a Tysona.

Zwycięstwo współpromowanego przez Mariusza Kołodzieja i Jimmy'ego Burchfielda "Wikinga", znacznie przybliży go do upragnionej walki o mistrzostwo świata. Promotor Wacha jest już "po słowie" z obozem braci Kliczków, którzy widzą w Polaku przeciwnika dla jednego z nich.

Reklama

- Naszą salę treningową odwiedzili ludzie z obozu Kliczków i wyrazili poważne zainteresowanie walką z Wachem. Bracia pobili całą czołówkę wagi ciężkiej, pozostał jedynie Tomasz Adamek, dlatego szukają przeciwników w gronie niesprawdzonych jeszcze, ale obiecujących pięściarzy, takich jak Derek Chisora, czy nasz Mariusz Wach. W przypadku Mariusza dodatkowym atutem są jego warunki fizyczne, którymi dorównuje braciom Kliczko, nie byliby więc posądzani o wybór mniejszego i słabszego rywala. Do walki z jednym z braci Kliczków mogłoby dojść już pod koniec tego roku, ewentualnie na początku przyszłego - powiedział szef Global Boxing.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje