Reklama

Reklama

Wach: Wszystkie pojedynki wygrałem, więc nie ma na co czekać

Mariusz Wach 10 listopada w Hamburgu zmierzy się z bokserskim mistrzem świata federacji WBA, IBF i WBO w wadze ciężkiej Władimirem Kliczką. - Nie mogę nic robić na wariata i zostawić głowy w szatni - podkreślił "Wiking".

36-letni Ukrainiec w zawodowej karierze stoczył 61 walk, z których wygrał 58. Z kolei 32-letni Wach, który na profesjonalnych ringach walczył dotychczas 27 razy, jest niepokonany.

- Jeśli nie teraz, to kiedy będzie odpowiedni czas na walkę o mistrzostwo świata. Czuję się na siłach, a te 27 stoczonych walk pokazuje, że doświadczenie na ringu mam spore. Wszystkie pojedynki wygrałem, więc nie ma na co czekać - podkreślił polski bokser jeszcze przed wyjazdem do Niemiec, podczas ostatniego spotkania z dziennikarzami w Dzierżoniowie, gdzie przygotowywał się do walki.

Na początku swojej pięściarskiej kariery Wach pomagał innym bokserom w przygotowaniach do walki z braćmi Kliczko jako sparingpartner i jak przyznał, dzięki temu bardzo wiele się nauczył. - Jeździłem do Niemiec i USA, sparowałem ze światową czołówką, wtedy wyczuwałem tych zawodników i ich styl. Skoro jestem dziś tutaj, to ten okres nie poszedł na marne - dodał.

Reklama

Wach będzie czwartym Polakiem, który ma szansę na zdobycie zawodowego mistrzostwa świata w wadze ciężkiej. Według fachowców pochodzący z Krakowa pięściarz ma jednak minimalne szanse na zwycięstwo z Kliczką.

- Każdy pięściarz ma słabości, Władimir Kliczko także. Ci, którzy wcześniej z nim walczyli, wiedzieli o tym, ale nie mogli znaleźć sposobu na wykorzystanie tych słabości. Ten, któremu się to uda, wygra. Wielu zawodników przegrywało już przed walką, bo nie byli pewni swego, a ja jestem pewien wszystkiego co mówię i robię w ringu - podkreślił.

Przez ostatnie dwa miesiące Wach trenował w Dzierżoniowie (Dolnośląskie), a wcześniej przez trzy miesiące ciężko pracował w Stanach Zjednoczonych i jak podkreślił, jest w życiowej formie.

- Agresja będzie jednym z moich głównych atutów w tej walce. Muszę być pewny siebie, ale nie mogę nic robić na wariata i zostawić głowy w szatni. Wszystkie moje ruchy na ringu muszą być i będą przemyślane - zaznaczył.

W sobotę w hali O2 World w Hamburgu, która pomieści ok. 16 tys. widzów, oprócz Wacha, wystąpi także kilku innych polskich pięściarzy, m.in. były mistrz Europy kategorii półśredniej Rafał Jackiewicz, który spotka się z Brytyjczykiem Rickiem Goddingiem.

Zapraszamy na relację NA ŻYWO z walki Mariusza Wacha z Władimirem Kliczką

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Wach | Władimir Kliczko | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje