Reklama

Reklama

Wach - Powietkin. Ciężkie przygotowania Polaka

Mariusz Wach (31-1, 17 KO) wczoraj późnym wieczorem zanotował najtrudniejszy, bo najdłuższy sparing przed czekającą go 4 listopada walką z Aleksandrem Powietkinem (29-1, 21 KO) w Kazaniu. - Złapała mnie lekka zadyszka, ale jest coraz lepiej - mówił zadowolony po zejściu z ringu.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Wach, wraz z pierwszym trenerem, Piotrem Wilczewskim, oraz Krzysztofem Drzazgowskim, specjalistą od przygotowania fizycznego, od początku miesiąca przebywają w Zakopanem. Tu szlifują formę do spotkania z faworyzowanym Rosjaninem.

Stawka będzie warta wyrzeczeń, ponieważ ewentualne zwycięstwo zapewni polskiemu olbrzymowi status oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej według federacji WBC.

Reklama

Od początku obozu z Mariuszem sparuje niepokonany Wiaczesław Głazkow (21-0-1, 13 KO), który pokonując Tomka Adamka i Steve'a Cunninghama w eliminatorach IBF, zapewnił sobie walkę mistrzowską z Władymirem Kliczką. Inni zawodnicy się wymieniają.

W zeszłym tygodniu byli to na przykład Michał Olaś i Paweł Kołodziej. Wczoraj pierwsze sześć rund z Polakiem sparował Głazkow. Na starcia siedem, osiem i dziewięć na podmęczonego Mariusza wszedł Roger Hryniuk, a na ostatnie trzy odsłony bardzo dobrze spisujący się na tych sparingach Patryk Brzeski (2-0).

Mariuszowi zostały jeszcze cztery jednostki sparingowe. Teraz powoli obciążenia będą malały, a ostatnie dni - już w Rosji, to będzie łapanie świeżości.

Przypomnijmy, że po drugiej stronie barykady Powietkin sparuje między innymi z byłym mistrzem Europy, Robertem Heleniusem (21-0, 13 KO), który swoimi warunkami fizycznymi oraz stylem boksowania przypomina Polaka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy