Reklama

Reklama

Wach: Kliczko musi poczuć respekt

Już za nieco ponad 2 miesiące w Hamburgu do walki życia wyjdzie nasz niepokonany ciężki, Mariusz Wach (27-0, 15 KO). "Wiking" stanie przed szansą zdobycia tytułów WBA, IBF, WBO i IBO należących aktualnie do Władymira Kliczko (58-3, 51 KO).

Pochodzący z Krakowa pięściarz nie chce popełnić błędu ostatnich pretendentów, którzy nawet nie próbowali odebrać pasów mistrzowi i zamierza bez kompleksów wejść w walkę od pierwszej rundy.

- Fakt, że jestem od niego wyższy, będzie moim atutem, jednak najważniejsze jest to, że jestem pewny siebie. Muszę zniwelować jego lewy prosty od samego początku, to da mi wygraną. Muszę być pewny swego, żeby Kliczko poczuł respekt. Większość jego oponentów przegrywało jeszcze przed wyjściem na ring. Już w szatni wiedzieli, że wychodzą po przegraną - powiedział mierzący 202cm pięściarz.

Reklama

Wach jest świadomy, że bardzo ciężko będzie pokonać mu mistrza na punkty i zrobi wszystko, by posłać przeciwnika na deski i wygrać przed czasem.

- Muszę go znokautować. Nie chcę pozostawiać decyzji sędziom. Muszę przygotować się najlepiej jak potrafię i skończyć Władymira przed czasem - zakończył Wach.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama