Reklama

Reklama

Vincent Feigenbutz mistrzem świata wersji WBO

Wciąż tylko 19-letni Vincent Feigenbutz (20-1, 19 KO) dopiął swego. Młodziutki Niemiec pokonał przed czasem Mauricia Reynoso (15-2-1, 11 KO) i zdobył tytuł mistrza świata kategorii superśredniej według federacji WBO, choć póki co tylko w wersji tymczasowej.

Przez pierwsze dwie minuty wiało trochę nudą, ale starczyło, że Peruwiańczyk trafił lewym sierpowym, a pogromca Polaków rzucił się z furią by mu oddać z nawiązką. Robił to jednak zbyt chaotycznie i nie trafiał. Za to w drugiej rundzie, w dodatku już na samym początku, prawy sierpowy Niemca w okolice ucha rzucił rywala na deski. Ten powstał na osiem i pomimo kryzysu sprytnie klinczując przetrwał trudne chwile.

Reklama

Pod koniec pierwszej minuty trzeciego starcia Feigenbutz posłał oponenta po raz drugi na deski, tym razem piękną kombinacją lewy hak na doł-lewy sierp na górę. Głowa Reynoso odskoczyła do tyłu, ale to uderzenie na korpus zrobiło na nim większe wrażenie. Pięściarz z Peru znów się podniósł i chciał natychmiast zmazać złe wrażenie. Rzucił się na Niemca, lecz ten skontrował go krótkim prawym sierpem i po raz trzeci przewrócił. Tym razem sędzia już nie wznowił walki.

Swoją drogą teraz porażki przed czasem Maćka Miszkinia i Andrzeja Sołdry z tym bombardierem nabierają trochę innego wymiaru...

Dowiedz się więcej na temat: vincent feigenbutz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje