Niespełna cztery tygodnie temu Ołeksandr Usyk wkroczył w 38. rok życia. W dzisiejszym świecie sportu to jeszcze moment, gdy można prezentować najwyższy poziom, ale czas jest już policzony. Zwłaszcza, gdy mówimy o pięściarzu, który nigdy nie będzie w stanie wymieniać ciosów z "prawdziwymi" ciężkimi, tylko musi bazować na swoich unikalnych umiejętnościach.
Usyk odejdzie na emeryturę na tych warunkach. Przekazał szczegóły
Niedawno odbyliśmy na ten temat bardzo merytoryczną rozmowę z dr Jakubem Chyckim, naukowcem z Katowic, otwiera się w nowym oknie, który został włączony do sztabu Usyka i zaczął w nim odgrywać bardzo ważną rolę. Pokazały to twarde dane po rewanżowym starciu z Tysonem Furym, o których specjalista opowiedział w rzeczonym wywiadzie.
Pomimo tego, że "silnik" Usyka jest jeszcze świetnie naoliwiony, to on sam chce przejść do historii boksu jako jeden z nielicznych, który na zawodowstwie nigdy nie został pokonany.
- Czuję, że mam jeszcze dwie walki do stoczenia, nie więcej. Tylko dwie. Myślę, że zostało mi dwa lata, może półtora roku - obwieścił Ołeksandr Usyk (23-0, 14 KO) w rozmowie ze "Sky Sports". Co to oznacza? Jakie plany ma Ukrainiec?
Te wydają się jak najbardziej logiczne, a także oczekiwane. Usyk decydując się na klauzulę rewanżową z "Królem Cyganów", został pozbawiony jednego z czterech najbardziej prestiżowych pasów - federacji IBF, otwiera się w nowym oknie. Ruch ten sprawił, że choć pięściarz zza naszej wschodniej granicy pokonał Brytyjczyka Daniela Duboisa w sierpniu 2022 roku, w tych okolicznościach stracił pas na jego rzecz. "DDD" bowiem w międzyczasie wywalczył sobie pozycję obowiązkowego pretendenta do tego tytułu, a wiadomo, że priorytetem dla Usyka był drugi hit z Furym.
Usyk z ofertą sensacyjnej walki w Ukrainie. Żadna waga ciężka. Oto rywal, otwiera się w nowym oknie
Smaczku sprawie dodaje fakt, że podczas starcia przed niespełna trzema laty, które odbyło się we Wrocławiu, pojawiły się ogromne emocje. Usyk zainkasował cios, po którym zwijał się z bólu, otwiera się w nowym oknie, a sędzia zakwalifikował go - wydaje się, że słusznie - jako nieregulaminowy. Obóz Duboisa, na czele z promotorem Frankiem Warrenem, jednak grzmiał, że doszło do wypaczenia przebiegu walki. Zatem do takiego rewanżu, który dawałby Ukraińcowi szansę na ponownie zunifikowanie wszystkich pasów, nie trzeba by go było specjalnie motywować. Najpierw jednak Brytyjczyk musi pokonać innego rywala, Josepha Parkera, już 22 lutego w Rijadzie.
Zobacz również:
- Będę walczył z tym, który wygra. Josephem Parkerem lub Danielem Duboisem. Nie ma problemu - przekazał Usyk.












