Usyk już "skazał" Fury'ego. Nie wahał się. Takie stanowisko ws. wielkiego hitu
Ołeksandr Usyk wziął udział we wtorek w konferencji prasowej promującej jego walkę z Rico Verhoevenem. Nie ma co ukrywać, że pojedynek z holenderskim mistrzem kickboxingu mającym tylko jedną konfrontację w boksie nie wzbudza wielkich emocji. Jednym z tematów było więc wciąż oczekiwane zestawienie Tyson Fury - Anthony Joshua. Ukraiński mistrz obrał stronę, a jego wybór nie jest zaskoczeniem.

Tyson Fury w sobotę pokonał Arsłanbeka Machmudowa, ale doskonale wie, że "biznes" pięściarski nigdy nie zasypia. Po werdykcie jeszcze z ringu zaczął zaczepiać siedzącego wśród publiczności Anthony'ego Joshuę. Już od kilku tygodni coraz mocniej mówi się o organizacji wewnątrz brytyjskiego hitu. Menadżer "AJ-a" Eddie Hearn z Matchroom Boxing już otwarcie mówi o trwających negocjacjach.
Temat potencjalnej "bitwy o Anglię" rozgrzewa wyobraźnię kibiców. Przez lata nie udało się do niej doprowadzić, a teraz szanse na to znowu są wysokie. Na wtorkowej konferencji prasowej promującej starcie Ołeksandra Usyka z Rico Verhoevenem Ukrainiec został zapytany o swój typ na takie potencjalne starcie. Nie wahał się zbyt długo ze wskazaniem zwycięzcy. Skazuje boksera z Manchesteru na porażkę.
AJ wygrywa, on jest przyszłym niekwestionowanym mistrzem
Następnie potwierdził wybór w rozmowie ze Sky Sports. - Myślę, że "AJ" to zrobi i pokona mojego przyjaciela "Greedy Belly" - czytamy.
Tyson Fury - Anthony Joshua coraz bardziej realne. Usyk wspiera swojego nowego przyjaciela
Jego słowa nie mogą dziwić. Od wielu miesięcy trenują ze sobą w Hiszpanii. Joshua zaczął się z nim przygotowywać do walki z Jake'iem Paulem. Niedawno wrócił na obóz po wypadku, w jakim brał udział w Nigerii. Współpraca kwitnie. - Pomagamy sobie nawzajem. Pomagamy sobie, pracujemy, żartujemy, to świetny czas. Wcześniej byliśmy rywalami, oponentami, teraz jesteśmy przyjaciółmi - wyjaśnił mistrz z Symferopola.
Hearn dodał, że organizacja obozu jest "niesamowita". - Przebywanie w pobliżu najlepszego zawodnika w tym sporcie jest niesamowite, a Anthony to uwielbia. Pojechał tam z własnej woli w sierpniu czy wrześniu. Powiedział, że jedzie na dwa tygodnie i nigdy nie wyjechał - ujawnił.
Słowa promotora sugerują, że dzięki kooperacji wzrasta motywacja Brytyjczyka. - Kiedy byłem tam, widziałem jak wykonywał sprinty, dawał z siebie wszystko, jego tętno wynosiło 90%, a numer jeden Usyk podchodził do bieżni i mówił: "Dalej, dasz radę, znowu zostaniesz mistrzem".
To swego rodzaju mentorstwo zdaniem Hearna wzniesie pięściarza urodzonego w Watfordzie na "zupełnie nowy poziom".
- Usyk i jego zespół dwukrotnie pokonali Tysona Fury'ego. To fajna mieszanka, fajna dynamika i AJ jest tam bardzo szczęśliwy. Panuje inny rodzaj energii. To rodzaj ognia i pasji. Joshua ma teraz inny cel. Walczy nie tylko o pasy, walczy również o wiele osobistych spraw w swoim życiu. Jesteśmy z niego bardzo dumni. Doprowadzimy to do końca i pokona Fury'ego - przekonuje 46-latek.













