Usyk czekał na rywala. Ostateczny cios nadszedł teraz. Wielki mistrz w tarapatach
Niespełna trzy tygodnie temu Ołeksandr Usyk z uwagą obserwował starcie w O2 Arena w Greenwich - były mistrz świata wagi ciężkiej Joseph Parker miał potwierdzić, że to on stanie się kolejnym rywalem ukraińskiego mistrza. Wystarczyło, że pokonałby Anglika Fabio Werdleya, na jego sukces wskazywali też fachowcy. I prowadził na punkty, był o krok od sukcesu, gdy w 11. rundzie walka została przerwana. Najdotkliwszy cios spadł jednak na Nowozelandczyka teraz, może nawet zakończyć jego karierę.

Do marca 2018 roku Joseph Parker był niepokonany - zdobył tytuł mistrza świata WBO w wadze ciężkiej, wygrywając na punkty z Andym Ruizem Jr., później dwa razy go obronił. Aż przyszła walka o połączenie czterech pasów z Anthonym Joshuą - tę na Principality Stadium w Cardiff przegrał. Choć na punkty, to jednak bardzo wyraźnie, obu dzieliła wtedy przepaść.
Minęło ponad siedem lat, Nowozelandczyk już na szczyt się nie wspiął. Był mistrzem świata WBO Interim, obronił ten tytuł, ale droga do walki o główny tytuł nie została zakończona. Ostatnim etapem do potyczki z Ołeksandrem Usykiem miało być październikowe starcie z Fabio Werdleyem, nieco młodszym Anglikiem. Na triumfatora już czekał gladiator z Ukrainy, absolutny czempion w królewskiej wadze.
Po 10 rundach Parker prowadził na punkty 98:92, 96:94, na trzeciej karcie był remis. Wcześniej dominował, brakowało mi kilku minut do pełnego sukcesu.
I w 11. starciu dał się zepchnąć do lin, Wardley wyczuł moment, gdy może wykończyć dawnego mistrza. Dokonał tej sztuki, a przynajmniej zdaniem sędziego Howarda Fostera, który zakończył walkę.
Dziś brytyjskie media podały, że 33-letni Nowozelandczyk może stracić coś więcej. Może nawet całą sportową przyszłość.
Brytyjskie media: Joseph Parker na dopingu. Narkotyk wykryty u nowozelandzkiego boksera
Testy antydopingowe przeprowadzono 25 października, w dniu walki w Londynie. Dziś "The Sun" podało, że w przypadku Parkera wynik był pozytywny, wykryto ślady kokainy. A BBC zdołało potwierdzić tę informację.

Teraz swoją pracę musi wykonać Brytyjska Agencja Antydopingowa, ale także i Brytyjska Komisja Kontroli Boksu. W grę wchodzi zawieszenie, praktycznie jest ono pewne. Jak długie? Mówi się o okresie od trzech miesięcy do dwóch lat.
Testy przeprowadziła VADA (Voluntary Anti-Doping Association), jeszcze inna organizacja. Teraz spodziewany jest ruch Brytyjczyków.
O sprawie została już poinformowana agencja Queensberry Promotions, reprezentująca Parkera. - Sprawa jest badana, na razie nie będziemy udzielać żadnych komentarzy - poinformowano w specjalnym oświadczeniu.
O komentarz poproszeni zostali też członkowie zespołu Parkera oraz VADA - na razie brak jest odzewu.












