Okrutna inwazja Rosji na Ukrainę rozpoczęta 24 lutego 2022 roku. Mało kto, tak jak Polacy, doskonale wiedzą, o jakiej skali dramatu mówimy. To właśnie nasz kraj od początku wojny zdaje najważniejszy egzamin z sąsiedztwa, mimo iż wspólna historia zapisana jest także ciemniejszymi kartami.
Witalij Kliczko: Zapłaciliśmy za wojnę ogromną cenę
Od przeszło trzech lat to także w naszym interesie, w interesie bezpieczeństwa Polski, jest to, aby Ukraina dawała odpór zbrodniczej Rosji. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie ustaje w wysiłkach, by na najwyższych szczeblach doprowadzić do zakończenia tego terroru, ale okrutnik Władimir Putin jest człowiekiem, na którym zęby wybija sobie nawet prezydent supermocarstwa, czyli Donald Trump.
W przekazach medialnych nieraz słyszymy, że choć Ukraina jest już bardzo mocno poraniona trwającą inwazją, to wciąż ze wsparciem zachodu ma dostatecznie dużo sił, aby dawać odpór tyranii z Kremla. Prawda jest jednak dużo boleśniejsza, którą publicznie zdecydował się przekazać Witalij Kliczko, mer Kijowa.
Burza po słowach Zełenskiego. Kliczko tak tego nie zostawił. Odezwa do Ukraińców
Były mistrz świata w boksie, jeden z największych herosów tego sportu w historii wagi ciężkiej, udzielił wywiadu niemieckiemu "Bildowi", w którym odsłonił ponurą sytuację swojej ojczyzny.
- Wszyscy w naszym państwie, w naszym kraju, są zmęczeni tą wojną. Niestety, zapłaciliśmy za nią ogromną cenę: życiem naszych patriotów, naszych żołnierzy, naszych obywateli. Setki miast zostały zniszczone. Znaczna część Ukrainy jest okupowana przez Rosję - powiedział były pięściarz, a obecnie czołowy polityk w kraju.
Kliczko trochę obiecuje sobie po spotkaniu na Alasce Trumpa z Putinem, ale ubolewa, że niechciany przy najważniejszym stole jest prezydent jego kraju, czyli wspomniany Zełenski. - Putin obecnie nie chce się spotykać z Zełenskim, twierdząc, że nie ma ku temu powodów ani tematów do dyskusji - twierdzi 54-latek.
"To zdanie szokuje wielu" - pisze dziennikarz "Bilda", oceniając w ten sposób inną wypowiedź Kliczki, która urasta do rangi najważniejszej. Mianowicie mer stolicy wypowiada bardzo niepopularną opinię.
"Kliczko otwarcie mówi to, na co dotąd niewielu się odważyło: negocjacje z Rosją - nawet kosztem terytorium - mogą być jedyną drogą do pokoju" - omawia swój wywiad z merem internetowa strona poczytnego, niemieckiego dziennika.
Eks-sportowiec ma jednak świadomość, że jest to szalenie trudna materia, a odpowiedzialności nie zazdrości pierwszemu obywatelowi Ukrainy. - Musi on podejmować trudne decyzje. Niektórzy ludzie nigdy nie będą skłonni oddać Rosji części naszego kraju - stwierdził lider partii UDAR. Czempion dodał, żeby nie lekceważyć planów Putina, w którego orbicie podboju w dalszym ciągu jest między innymi nasza ojczyzna. - Proszę nie zapominać, że ta chora wizja wielkiego imperium rosyjskiego obejmuje również Polskę, kraje Europy Wschodniej, a nawet część Niemiec - przestrzega.














