Reklama

Reklama

Tyson Fury zrzucił 18 kilogramów i już sparuje

W pewnym momencie trudno było już uwierzyć w powrót Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO). Były mistrz świata wagi ciężkiej miał poważne problemy osobiste, z używkami, a do tego roztył się do karykaturalnych rozmiarów. Teraz jednak systematycznie zrzuca nadwyżkę i są i tacy, którzy wierzą w powrót "Króla Cyganów" na tron wagi ciężkiej. Czy odchudzony Tyson ma szansę z Anthonym Joshuą (20-0, 20 KO)?

Niektórzy już zapowiadają powrót króla. Jednym z nich jest inny wielki mistrz sprzed lat - Ricky Hatton. Sławny "Hitman" również nie grzeszył higienicznym trybem życia pomiędzy walkami, ale nie przeszkodziło mu to w toczeniu wielkich wojen. Przynajmniej do pewnego momentu.

- Zrzucił już osiemnaście kilogramów, a powinien zrzucić kolejne dwadzieścia pięć. Najważniejsze jednak, że znów wygląda na szczęśliwego człowieka. Odzyskuje swój dawny urok i naprawdę chce trenować. Znów chce być zdrowym człowiekiem. Miał swoje problemy, dajmy mu jednak szansę poukładania życia na nowo. Cały Manchester powinien być dumny z faktu, że mieliśmy w mieście prawdziwego mistrza świata wagi ciężkiej. Wraca oczywiście powoli i trochę to jeszcze potrwa, ale to świetnie, że w ogóle wraca - kontynuował Hatton, który użyczył Fury'emu swój ośrodek treningowy.

Reklama

- Tyson stoczył już nawet jeden ośmiorundowy sparing. Wciąż ma dużą nadwagę, ale ręce wciąż ma bardzo szybkie. Jeśli zrzuci te kilogramy i znów będzie się ruszał tak jak kiedyś, na pewno będzie górował nad Joshuą w ewentualnym starciu właśnie szybkością oraz umiejętnym poruszaniem się po ringu. Jeśli dobrze zrobi wagę, moim zdaniem ma duże szanse na zdetronizowanie Joshuy - dodał dawny champion kategorii super lekkiej i półśredniej.

Przypomnijmy, że powrót Fury'ego na ring wstępnie planowany jest na kwiecień przyszłego roku. Dziś mija dokładnie druga rocznica od czasu jego wielkiej wygranej na Władymirem Kliczką.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje