Reklama

Reklama

Tyson Fury: Przed walką mam wyjątkową motywację. Nawet nie wiecie, jak się cieszę

Tyson Fury zmierzy się w sobotę w Duesseldorfie z Władimirem Kliczką. Stawką będzie pas mistrza świata wagi ciężkiej czterech federacji. W dniu walki Brytyjczyk wyjawił, że ma przed tym starciem wyjątkową motywację. - Nawet nie wiecie, jak się z tego cieszę - mówił brytyjski bokser.

Fury w dniu walki w rozmowie z mediami przyznał, że jego żona - Paris spodziewa się trzeciego dziecka. Bokser nie ukrywał, że będzie to dla niego dodatkowa motywacja, aby wygrać z Kliczką. Żona Fury’ego w czwartek przyleciała do Niemiec, żeby oznajmić mu dobrą wiadomość. Para ma już dwójkę dzieci: pięcioletnią córkę Venezuelę i trzyletniego syna Prince'a.

Reklama

- Jest bardzo szczęśliwy. To daje mi dodatkową motywację na walkę z Kliczką. Nie mogę się doczekać pierwszego gongu i narodzin kolejnego dziecka. Dobrze czuję się w roli ojca i nawet nie wiecie jak bardzo cieszę się, że znowu będę tatą - mówił podekscytowany Fury.

Brytyjczyk do tej pory nie przegrał ani jednej walki. Jego bilans to 24-0. Fury ma nadzieję, że wygrana z Kliczką zapewni mu światową sławę.

- Kiedy Mike Tyson został mistrzem świata wagi ciężkiej, był znany na całym świecie. Jego rangę można by porównywać obecnie do Messiego i Ronaldo. Kliczko nie rywalizuje z tymi gwiazdami. Poza Niemcami wcale nie jest bardzo znany. Jeśli jednak ja go pokonam, mogę zostać światowej sławy fenomenem. To dzięki mojej osobowości, stylu walki i sposobu w jaki się prezentuje - twierdzi brytyjski bokser.

Początek gali w Dusseldorfie o 21:00 w Polsacie Sport.

10 zaskakujących faktów, których nie wiesz o Tysonie Furym

Dowiedz się więcej na temat: Tyson Fury | Władimir Kliczko | boks | sporty walki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje