Reklama

Reklama

Tyson Fury: Nie zapłacę Wilderowi. Wole go znów pobić

Deontay Wilder (42-1-1, 41 KO) zgodził się na odstąpienie na jakiś czas od walki z Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO), tak by ten mógł skrzyżować rękawice z Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO) o wszystkie cztery pasy wagi ciężkiej. Fury jednak nie zamierza spełnić jednego z dwóch warunków Wildera.

"Brązowy Bombardier" postawił dwa żądania - chce dostać 10 milionów dolarów, ale także gwarancję, że spotka się ze zwycięzcą unifikacji Fury vs Joshua.

"Król Cyganów" jest gotów dać Wilderowi trzecią walkę, ale nie zamierza oddać ze swojej gaży aż 10 milionów. Niektórzy twierdzili, że jeden z krajów Bliskiego Wschodu zapłaci tak dużo, że nawet oddanie 10 milionów nie będzie dla Anglika wielkim problemem. Ale nowy mistrz federacji WBC nie pójdzie na takie ustępstwa.

- Wolę jeszcze raz pobić Wildera, niż zapłacić mu takie pieniądze. Tak więc przede mną znów Wilder, a potem dwie walki z Joshuą, bo gdy już go pokonam, on też będzie chciał rewanżu - mówi Fury.

- Nie zapłacę Wilderowi pieniędzy za odstąpienie od walki, wolę znów ściągnąć jego skalp. Znów go pokonam i w ten sposób usunę go na dobre ze swojej drogi. Nie zapłaciłbym mu dwóch milionów, tym bardziej więc nie zapłacę 10 milionów. Pobiję go po raz trzeci, mam nadzieję, że jeszcze w tym roku. A potem wkroczę w rok 2021 z największą walką w historii z Joshuą o wszystko. W pewnym momencie waga ciężka miała trzech potworów, mnie, Joshuę i Wildera. Joshua przegrał z Ruizem, choć później mu się zrewanżował, a ja pobiłem Wildera. Teraz jestem samodzielnym żołnierzem - zakończył Fury.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama