Reklama

Reklama

Tyson Fury: Albo mnie zdyskwalifikujcie, albo uwolnijcie

Tyson Fury (25-0, 18 KO) chce wrócić na ring i wystosował publiczny apel do brytyjskiej komisji bokserskiej, aby oczyściła go z zarzutów o stosowanie dopingu i pozwoliła wznowić karierę.

Nielegalną substancję w organizmie Anglika wykryto w 2015 roku, jeszcze przed walką z Władimirem Kliczką. Mimo że od tego czasu upłynęły ponad dwa lata, sprawa wciąż nie została wyjaśniona, a licencja bokserska 29-latka nadal jest zawieszona, przez co nie może on walczyć.

W niedzielę wieczorem Fury zamieścił na Twitterze wiadomość, w której stwierdza, że komisja "powstrzymuje niewinnego człowieka od wypełnienia jego przeznaczenia i utrzymywania rodziny". - W innych przypadkach dochodzenie trwa kilka miesięcy, dlaczego ja mam być traktowany inaczej! Na pewno istnieją prawa człowieka, które zakazują czegoś takiego! Albo mnie zdyskwalifikujcie, albo uwolnijcie, bo tkwię już w tym stanie zawieszenia od dawna! Chcę ruszać naprzód z moim życiem! - napisał.

Fury nie boksował od czasu potyczki z Kliczką, którego 28 listopada pokonał jednogłośną decyzją sędziów. Zdobył wtedy pasy IBF, WBA Super, WBO i IBO w wadze ciężkiej, ale wszystkie już stracił. Nadal dzierży jednak tytuł magazynu "The Ring" dla najlepszego na świecie zawodnika w swojej kategorii.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje