Z Igrzysk Olimpijskich w Seulu w 1988 roku Andrzej Gołota przywiózł brązowy medal. Nie był to jego jedyny sukces w ringu. "Andrew" aż czterokrotnie sięgał po mistrzostwo Polski. Może się przy tym pochwalić również tytułem mistrza Ameryki Północnej federacji IBF. A mimo to, jak sam przyznaje, nie ma pieniędzy.
Andrzej Gołota nie ma pieniędzy? Nad majątkiem czuwa jego żona
Postrzegany przez wielu za jednego z najwybitniejszych polskich pięściarzy w historii Gołota w trakcie kariery zarobił na walkach miliony dolarów. W wywiadach jednak sam podkreśla, że sam pieniędzy nie posiada. Nad majątkiem czuwa za to jego żona.
Atak na Usyka. Wybuchła wielka afera, to nie żarty. Padły żądania, otwiera się w nowym oknie
Mariola Gołota dba o to, aby małżonkowi niczego nie brakowało, a z jego słów w trakcie programu "Dzień Dobry TVN", wynika, że taki układ mu odpowiada.
Ja nie mam pieniędzy, gdybym miał, to wydałbym od razu
57-latkowi w związku z sukcesem na igrzyskach przysługuje emerytura, otwiera się w nowym oknie olimpijska. Były pięściarz nie może jej jednak pobierać. Dlaczego? Powód jest prozaiczny i związany z przepisami.
Gołota nie pobiera emerytury olimpijskiej. Powód jest konkretny
Emerytura olimpijska, otwiera się w nowym oknie przysługuje polskim sportowcom, którzy ukończyli 40. rok życia i nie uprawiają już czynnie sportu. Musi przy tym mieszkać w swojej ojczyźnie, lub kraju Unii Europejskiej. A jako że Andrzej Gołota wraz z żoną Mariolą mieszkają w Stanach Zjednoczonych, nie otrzymują oni pieniędzy od państwa za jego medal z Seulu. Gdyby spełniał warunki, otrzymywałby 4967,95 zł brutto miesięcznie.
Mimo to na podstawie obrazków w mediach można wysnuć wniosek, że Gołota żyje jak król i niczego mu nie brakuje. Według wyliczeń ekspertów w trakcie kariery z gaż za walki mógł on zainkasować około 10 milionów dolarów, co w przeliczeniu dałoby ponad 36 milionów złotych. Wraz z żoną poczynili oprócz tego wiele inwestycji w nieruchomości, tak więc ich majątek prawdopodobnie jest dużo większy.














