Już od jakiegoś czasu freak-fightowa federacja dość mocno skręca w kierunku bardziej sportowych pojedynków. Świadczą o tym kolejne nazwiska, które pojawiają się na karcie walk. Jednak przed galą FAME 27 organizacja "rozbiła bank", bo w gliwickiej PreZero Arenie zobaczymy dwie legendy polskich sportów walki. W klatce pojawią się i Michał Materla i Tomasz Adamek. A w dodatku FAME zakontraktowało również byłego mistrza KSW, Roberto Soldicia.
O ile walka Adamka w FAME nie będzie niczym nowym, o tyle ogłoszenie Materli i Soldicia było sporym zaskoczeniem. Co więcej, Chorwat na gali 6 września skrzyżuje rękawice właśnie z "Góralem". Kilka tygodni temu federacja pochwaliła się ponadto, że stawką starcia Soldicia z Adamkiem będzie pas bokserskiej organizacji WBC. To miało jedynie wzbudzić jeszcze większe zainteresowanie całym wydarzeniem.
FAME ogłasza tuż przed walką Adamek - Soldić. Nici ze stawki pojedynku
Na kilka dni przed galą federacja poinformowała, że pas jednak nie będzie brany pod uwagę. "Stawką tego starcia miał być także specjalny charytatywny pas WBC (World Boxing Council): The Fight for Peace - symboliczny element podkreślający wyjątkowość wydarzenia. Pomimo ogromnych starań zarówno ze strony FAME jak i WBC, pas nie zostanie jednak wręczony" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
"Na drodze pojawiły się przeszkody ze strony osób, którym bardziej zależy na utrzymaniu obecnego status quo niż na pokazaniu boksu w najlepszym możliwym wydaniu. Zamiast otworzyć się na wielkie widowisko z udziałem legend sportów walki, wybrano drogę blokad i ograniczeń" - dodano. Sam pojedynek jest jednak niezagrożony i odbędzie się zgodnie z planem.
Ponadto na gali FAME 27 zobaczymy starcie wspomnianego wyżej Michała Materli z Dawidem "Crazy" Załęckim, Marcina Najmana z Łukaszem "Tuszolem" Tuszyńskim, czy Bartosza Szachty z Kamilem "King Kongiem" Mindą. Gala odbędzie się 6 września w Gliwicach, a początek wydarzenia zaplanowano na godzinę 20:00.
















