Trener Szeremety już tego nie ukrywa. A jednak to prawda. Tak jak Nawrocki
Tomasz Dylak, czyli trener reprezentacji Polski kobiet w boksie ma za sobą świetny czas. Wielkopolanin doprowadził Julię Szeremetę m.in. do srebrnego medalu igrzysk olimpijskich w Paryżu. Na tym nie ma zamiaru poprzestawać. Szkoleniowiec uchylił rąbka ws. swojej przeszłości. Okazuje się, że wiele go łączy z prezydentem RP Karolem Nawrockim.

Tomasz Dylak od kilku lat jest trenerem reprezentacji Polki kobiet w boksie. Szkoleniowiec pochodzący z wielkopolskiego Gostynia w ostatnim czasie osiągnął wiele sukcesów. Największym było oczywiście doprowadzenie Julii Szeremety do wicemistrzostwa olimpijskiego w 2024 roku. W ostatnim czasie jego podopieczne wywalczyły także medale mistrzostw świata w Liverpoolu.
Tomasz Dylak już tego nie ukrywa. Brał udział w ustawkach
Dylak był ostatnio gościem programu "Wieczór z Hubertem" w Kanale Sportowym. Szkoleniowiec zaczął opowiadać tam o swojej przeszłości. Jako kibic Lecha Poznań brał udział w tzw. ustawkach. Hubert Kęska zapytał go czy kibice Lecha mieli nakaz trenowania sportów walki.
- Nie, że był nakaz, ale każdy wiedział, że Lech jest numerem jeden na świecie pod względem kibicowskim. My w Gostyniu mieliśmy mocnych chłopaków od zawsze. Trenowaliśmy jak sportowcy. Przygotowując się to ja nie piłem, brałem odżywki, chodziłem wcześnie spać. Traktowałem to czysto jako sport w tamtym okresie życia
Trener z Gostynia przyznał, że w tamtym okresie swojego życia potrzebował adrenaliny, którą dawały mu ustawki.
- Podchodziłem do tego bez żadnej złości i nienawiści. Wychodziliśmy jako sportowcy, a na końcu dawaliśmy sobie cześć. I człowiek potrzebował taką adrenalinę. Teraz z tej perspektywy inaczej na to patrzę, ale wtedy człowiek szukał dawki adrenaliny. Było to coś dla mnie bardzo ciekawego - dodał.
Prezydent RP Karol Nawrocki także w przeszłości brał udział w ustawkach kibicowskich, o czym wspomniał w trakcie wiosennej kampanii prezydenckiej. - W różnych modułach, zawsze sportowych, szlachetnych walk występowałem - przyznał.













