Reklama

Reklama

Tomasz Adamek po walce z Wiaczesławem Głazkowem: O co się bić?

Czy po przegranej walce z Wiaczesławem Głazkowem zobaczymy jeszcze Tomasza Adamka w ringu? Nasz pięściarz tuż po pojedynku przyznał, że po stracie szansy na walkę o mistrzostwo świata nie ma się już o co bić.

Po dwunastu rundach pojedynku w Sands Casino Resort w amerykańskim Bethlehem sędziowie jednogłośnie wypunktowali zwycięstwo ukraińskiego boksera 117:110, 117:111 i 116:112.

Adamek nie szukał wymówek, tylko przyznał wyższość rywala. "Byłem gorszy, przegrałem. Taki jest sport. Uczy wygrywać i przegrywać. Przepraszam kibiców" - po męsku przyznał w rozmowie z reporterem Polsatu Sport tuż po walce.

Głazkow był szybki i często trafiał "Górala" lewym prostym. Pod prawym okiem naszego pięściarza w okolicach 4-5 rundy pojawiła się sporych rozmiarów opuchlizna, która ograniczała mu widoczność.

Reklama

"Tak w boksie bywa, są kontuzje, rozcięcia, trzeba z tym walczyć" - nie przejmował się Adamek.

Stawką pojedynku z Głazkowem była druga lokata rankingu IBF wagi ciężkiej i spory krok w kierunku konfrontacji z Władimirem Kliczką. "Góral" marzył o drugiej walce o pas królewskiej kategorii wagowej, szanse na nią zmalały praktycznie do zera. Czy zamierza zatem kontynuować karierę?

"Szansa na walkę o pas jest praktycznie żadna, trzeba oddać miejsce młodszym. O co się mam bić?" - pytał Adamek, ale na gorąco nie chciał składać deklaracji co do zakończenia bogatej w sukcesy sportowej kariery.

Pięściarz z Gilowic przegrał dopiero po raz trzeci. W dorobku ma 49 zwycięstw i mistrzowskie pasy w wadze półciężkiej i junior ciężkiej. W królewskiej kategorii wagowej także próbował zostać mistrzem, ale przegrał we Wrocławiu z Witalijem Kliczką.

DJ

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy