Tomasz Adamek już po "pierwszej rundzie", zaczęło się przy ringu. Ofiara Kliczki "doskoczyła" do Polaka
Nie wiadomo, czy Tomasz Adamek jeszcze kiedyś zdecyduje się wejść do freak-fightowej klatki, bo "Góral" ma w tej chwili inny plan. Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych zamierza stoczyć pojedynek bokserski w ringu, co byłoby powrotem między liny po niespełna siedmiu latach. Kto wie, czy w końcu nie nadciąga ostateczne pożegnanie, ale 48-latek już tyle razy zmieniał zdanie, iż trudno zaryzykować takie stwierdzenie. Chętny do walki jest słynny Amerykanin, który pojawił się przy boku Polaka.

101 lat - tyle łącznie mieliby Tomasz Adamek i jego najbliższy oponent, gdyby miało dojść do konfrontacji "starszych panów", czyli legendy polskiego boksu zawodowego i Shannona Briggsa.
Obaj byli, świetni pięściarze, urodziny obchodzą w grudniu, więc sumując ich wiek i PESEL-e można podejść do sprawy łagodniej. Tak czy inaczej, Adamek ma już 48 lat, z kolei pragnący wrócić z emerytury amerykański pięściarz kategorii ciężkiej, były zawodowy mistrz świata organizacji WBO, liczy sobie już 53 "wiosny".
Tomasz Adamek - Shannon Briggs. Czy plany będą poważne?
Nie tak dawno Briggs udowadniał, że mimo zaawansowanego wieku, potrafi w dobie mediów społecznościowych robić wielkie zamieszanie wokół siebie. Gdy za cel obrał sobie pojedynek z Władimirem Kliczką, właściwie zaczął zachowywać się jak stalker Ukraińca. Niemal wszędzie za nim jeździł, zachowywał się w prowokujący sposób i bez przerwy wykrzykiwał: "let's go, champ". Do tego stopnia nękał byłego, wielkiego mistrza, że gdy ten wypłynął stojąc na desce wiosłowej na wody u wybrzeży Hollywood na Florydzie, dopłynął blisko niego na motorówce. Najpierw z niego drwił, a później celowo tak popłynął, by wytworzyć fale, które strąciły Władimira do wody. Kliczko wyglądał na zdenerwowanego, ale Briggs swojego celu nie zrealizował - Ukrainiec nie dał mu pojedynku.
Przypomnijmy, że w 2010 roku pięściarz o pseudonimie ringowym "Armata" przegrał do wiwatu ze starszym bratem Władimira - Witalijem Kliczką, a stawką był pas mistrza świata federacji WBC. Gdy wybuchła wojna w Ukrainie i Władimir skoncentrował na niej całą swoją uwagę, Briggs odpuścił.
Niedawno Amerykanin ogłosił, że walka z maja 2016 roku nie będzie jego ostatnią. I nadarzyła się okazja, by spróbować doprowadzić do innej konfrontacji. W sobotę pojawił się w hali Prudential Center w Newarku, gdzie w walce wieczoru Damian Knyba zdeklasował Andrzeja Wawrzyka. W swoim "sportowym domu" zameldował się także Tomasz Adamek, w najlepszych latach tłumnie gromadzący Polonię pod tym dachem.
I właśnie w tych okolicznościach, w pobliżu ringu, doszło do pierwszego "zwarcia" Adamka z Briggsem. Obaj pięściarze zachowali pełną kulturę, ale wstępnie dali do zrozumienia, że interesowałaby ich wspólna walka. Zaczęli od tego, że sposobią się do powrotu, Adamek wskazał, że jego zawodowe sprawy pilotuje promotor z Polski. I na szybko zgodzili się co do tego, że taka walka mogłaby odbyć się w Polsce.
Zobacz również:
Wszystko to, co opisane powyżej, ilustruje krótkie nagranie wideo, opublikowane w sieci. Jak rozwinie się ta sprawa? Zapewne w niedługim czasie o wszystkim się przekonamy.











