Reklama

Reklama

​Tokio. USADA oczyściła z zarzutów pięściarkę podejrzaną o doping z powodu...seksu

Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA) wycofała zarzut złamania przepisów antydopingowych wobec pięściarki Virginii Fuchs. Ustalono, że dwie zakazane substancje znalazły się w organizmie szykującej się do igrzysk w Tokio zawodniczki za sprawą...seksu.

Fuchs w marcu dowiedziała się, że przeprowadzony u niej w lutym poza zawodami test dał wynik pozytywny. Wykryto u niej wówczas metabolity letrozolu i GW1516. Podczas dochodzenia USADA okazało się, że partner 32-letniej bokserki stosował produkty zawierające te dwie zakazane substancje.

Reklama

"Niewielka ich ilość w próbce zawodniczki odpowiada wystawieniu się na ich działanie za sprawą kontaktu seksualnego" - zaznaczono w komunikacie agencji.

Dodano, że partner Fuchs stosował dawki terapeutyczne, a ona sama nie ponosi winy ani nie można stwierdzić u niej zaniedbania w związku z tym, że substancje te znalazły się w jej organizmie. Tym samym Amerykanka nie zostanie ukarana.

Dowiedz się więcej na temat: Virginia Fuchs | boks kobiet | doping

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL