To on od lat trwa u boku Szeremety. Wiedzieli nieliczni, teraz sama ogłosiła
O tym, jak ważną rolę w życiu zawodowym Julii Szeremety odgrywa Dominik Gorzelańczyk, wiedzą osoby z jej bliskiego otoczenia oraz ci, którzy chcą podejmować z pięściarką sponsorskie i profesjonalne współprace. Mężczyzna zwykle pozostaje w cieniu, lecz teraz - za sprawą zdjęcia udostępnionego przez Julię - niejako z niego wychodzi. Kim jest?

Tak jak zapowiadano, Julia Szeremeta pojawiła się na Fight Club Baltic Cup w Koszalinie, a podczas turnieju wygrała swoją pierwszą walkę w 2026 roku. To dobry prognostyk na cały nadchodzący sezon w seniorskich ringach. A ambitne plany są już ustalone, o czym pięściarka mówiła pod koniec grudnia w studiu "Dzień dobry TVN".
"Moim celem na pewno będą mistrzostwa Europy seniorskie we wrześniu. Ale przed sobą mamy jeszcze trzy Puchary Świata, które są w Brazylii, Uzbekistanie i Chinach. Na pewno będę skupiała się w tym roku na mocnym rozwoju i poprawie techniki" - zapowiadała przed kamerami.
Założenia już realizuje, i to pod okiem kogoś, kto w jej zawodowym życiu odgrywa bardzo ważną rolę, lecz na co dzień pozostaje raczej w cieniu. Teraz na moment z niego wychodzi. Wszystko za sprawą zdjęcia, które pojawiło się na profilu w mediach społecznościowych prowadzonym przez Julię Szeremetę.
Oto ważny człowiek w zespole Szeremety. Stoi za wieloma decyzjami
"Ktoś wpadł sprawdzić, czy naprawdę trenuję" - obwieściła na InstaStories Julia Szeremeta, publikując zdjęcie z treningu. Na fotografii widać ją samą u boku Dominika Gorzelańczyka. Wielu nie ma pojęcia, jak dużo w jej sportowej karierze znaczy ten człowiek. Od lat związany jest z branżą marketingu sportowego i na tej płaszczyźnie - jako certyfikowany coach - współpracuje z różnymi sportowcami, w tym właśnie z pęściarką.
W ostatnim czasie towarzyszył Szeremecie m.in. na gali Nagrody Bukmacherskie 2025, na Balu Mistrzów Sportu i na nagraniach do wielkiego finału w studiu programu "Top Model". Wspiera ją również podczas realizacji sponsorskich zobowiązań.
Ich współpraca rozpoczęła się w 2024 roku, niedługo po powrocie pięściarki z fenomenalnych w jej wykonaniu igrzysk olimpijskich w Paryżu, na których wywalczyła srebrny medal. To właśnie ten moment Gorzelańczyk wspomniał w jednym z zeszłorocznych wpisów, pisząc, że tamtym występem Szeremeta "swoją determinacją i siłą, poruszyła cały kraj i z rozpędu wskoczyła do sportowej elity".
Oglądając jej walki w Paryżu od razu pomyślałem, że to postać z którą chciałbym pracować, a los połączył nas już kilka dni później
"Dziękuję za ten ostatni rok, który pokazał, jak dzięki wspólnej pracy i zaufaniu, można stworzyć mocną kobiecą markę, którą może stać się młoda dziewczyna ze świata boksu, dyscypliny, która dotychczas zarezerwowana była głównie dla mężczyzn. Najbliższe miesiące przyniosą nie tylko efekty kolejnych współprac i kampanii, ale przede wszystkim, w co mocno wierzę, tytuł Mistrzyni Świata" - dodał.
Ostatecznie w 2025 roku Szeremeta mistrzostwa świata w boksie nie zdobyła. Wywalczyła za to srebro. W finałowym pojedynku w kategorii do 57 kg rozgrywanym w Liverpoolu przegrała z Hinduską Jaismine Jaismine niejednogłośną decyzją sędziów. Można jednak domniemywać, że to nie było jej ostatnie słowo.













