Reklama

Reklama

To już pewne: 8 listopada walka Adamka ze Szpilką

Informacje z ostatnich dni znalazły oficjalne potwierdzenie. 8 listopada w Krakowie Tomasz Adamek skrzyżuje rękawice z Arturem Szpilką w walce wieczoru gali Polsat Boxing Night.

Doniesienia o starciu Adamka ze Szpilką potwierdzono dziś w magazynie "Puncher" w Polsacie Sport.

Walka odbędzie się w 16-tysięcznej Kraków Arenie - największej hali w Polsce. Gala Polsat Boxing Night będzie transmitowana w systemie pay-per-view.

- Warunki są już dogadane. Doszliśmy do porozumienia jeśli chodzi o starcie Adamek - Szpilka - powiedział szef sportu w telewizji Polsat Marian Kmita.

- Tomasz Adamek niedługo może zakończyć karierę, więc możliwe, że to ostania okazja dla Szpilki, żeby z nim walczyć - powiedział promotor Andrzej Wasilewski.

Reklama

Do walki Adamka (49-3, 29 KO) zeSzpilką (16-1, 12 KO) jeszcze bardzo daleko, ale pomiędzy nimi już iskrzy. Panowie wymienili kilka zdań podczas programu "Puncher".

- Rozmowy były bardzo długie, ale jedna i druga strona poszła na ustępstwa i chyba wszyscy są zadowoleni. Moją radością jest spotkanie z Tomkiem Adamkiem, którego kiedyś bardzo podziwiałem. Co prawda w wadze ciężkiej już nie był tak mocny, ale wcześniej zdobył tytuł mistrza świata dwóch kategorii. Od kiedy tylko wyszedłem z zakładu karnego marzyłem o takim pojedynku. Wcześniej szanse były na to mało realne, lecz Adamek przegrał niedawno z Głazkowem i pojawiła się okazja. Moje występy dają dużo wrażeń kibicom i nieważne, że ostatnio przegrałem. Każdy chciał ugrać coś dla siebie, a ja przy okazji chcę sprawdzić, kto tak naprawdę jest numerem jeden w polskiej wadze ciężkiej - powiedział Szpilka.

- To lepsza walka niż te poprzednie na galach Polsatu, bo choć Gołotę naprawdę szanuję, to jednak wychodził do Adamka już trochę zmęczony przez życie. A tutaj będzie wciąż dobry Adamek i młody ja, który chce wspiąć się na szczyt. Najbardziej przeciwny temu pomysłowi był mój trener Fiodor Łapin, bo on nie stara się na mnie zarobić, tylko chce dla mnie jak najlepiej. Przekonałem go jednak, że Tomek nie jest już tak szybki i lotny na nogach jak kiedyś. Adamek niech lepiej mnie nie lekceważy, bo zrobię wszystko by go pokonać. Dla mnie to walka być albo nie być - dodał Artur.

Przy telefonie pojawił się "Góral" i od razu powrócił temat ewentualnych testów olimpijskich. Zdaniem byłego championa dwóch dywizji to tylko próba wymigania się w pojedynku.

- Bardzo się cieszę, że znów po kilku latach będę mógł wystąpić na polskiej ziemi. Będę przygotowany na 120 proc. i pokażę na co jeszcze mnie stać. Co do testów, to jak ktoś się boi, może wymyślać nawet testy paraolimpijskie. Moim zdaniem to szukanie dziury w całym i strach Andrzeja Wasilewskiego przed wypuszczeniem swojego chłopaka na mnie. Przez całą karierę przechodziłem wiele badań antydopingowych i zawsze byłem czysty - powiedział Adamek.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama