To będzie ostatnia walka Ołeksandra Usyka. Gigant po drugiej stronie. Finał marzeń
Jakiś czas temu Ołeksandr Usyk twierdził, że do końca kariery pozostały mu dwie walki. Teraz wiemy, że planuje trzy. W programie "Inside the Ring" na antenie platformy DAZN opowiedział o planach w sposób dokładny, wskazał nawet nazwiska oponentów. Nie zabraknie hitów - chciałby kolejnej unifikacji, a także trzeciego pojedynku z "Królem Cyganów". Fani ukraińskiego czempiona mogą zacierać ręce.

- Nie sądzę, żeby to było prawdziwe wyzwanie, ale rozumiem i przyznaję, że jest w takim momencie swojej kariery, że zasłużył na to, by przez jakiś móc robić co chce. Zasłużył na pozycję, która pozwala mu na łatwą walkę - powiedział niedawno mistrz federacji WBO w wadze ciężkiej Fabio Wardley, komentując zakontraktowanie pojedynku Ołeksandra Usyka z Rico Verhoevenem.
Holender ma uznane nazwisko w kickboxingu - dzierżył tytuł federacji Glory w wadze ciężkiej przez dokładnie 4220 dni, bronił go 13 razy w latach 2013-25. W zawodowym boksie stoczył jednak tylko jedną walkę, w 2014 r. pokonał Janosa Finferę przez nokaut. Niektórzy krytykują fakt, że mistrz z Symferopola wyjdzie 23 maja do takiego zawodnika.
Dla mnie to prawdziwa walka. Owszem, Rico nie jest dobrym bokserem, ale dobra, fajna walka? Nie ma problemu
Usyk kontra Verhoeven, Wardley lub Dubois oraz Fury. Takie plany do emerytury
Ukrainiec podzielił się swoimi planami na końcówkę kariery. Jak przekazał, zostały mu trzy pojedynki. Po ewentualnej wygranej nad Verhoevenem planuje unifikację ze zwycięzcą konfrontacji wspomnianego Wardleya z Danielem Dubois, a na koniec chce... trzeci raz zmierzyć się z Tysonem Furym. Wygrywał z nim już w maju i grudniu 2024 r.
To byłaby walka numer 27 w jego karierze i kolejny rozdział bitew z "The Gypsy Kingiem". Można się zastanawiać, czy ewentualna przegrana z Brytyjczykiem nie oznaczałaby w przyszłości jeszcze czwartego ich pojedynku. "Król Cyganów" w niedawnym wywiadzie twierdził, że Usyk będzie go "błagał" o walkę jeszcze przed końcem 2026 roku.
Pięściarz pochodzący z Manchesteru wróci na ring po 16-miesięcznej przerwie już 11 kwietnia, jego oponentem na stadionie Tottenhamu Hotspur w Londynie będzie Arsłanbek Machmudow.
Wracając do naszego wschodniego sąsiada, wykluczył on starcie z wschodzącą gwiazdą boksu, 21-letnim Mosesem Itaumą. Uważa, że różnica wiekowa między nimi jest zbyt duża.
Jest młody. Nie chcę go złamać












