Reklama

Reklama

Szpilka kontra Wilder. Polak: Nie chodzi o mistrzostwo świata

Już za tydzień, 16 stycznia w Nowym Jorku, Artur Szpilka stanie do walki z Deontayem Wilderem o bokserskie mistrzostwo świata wagi ciężkiej federacji WBC. - Najważniejsze jest dla mnie zostać pierwszym polskim mistrzem - podkreśla Szpilka.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Transmisję gali przeprowadzi Polsat Sport.

- Nie chodzi nawet o mistrzostwo świata, najważniejsze jest dla mnie zostać pierwszym polskim mistrzem. Chcę, żeby po mojej śmierci ludzie mówili: "A, Szpilka, to ten facet, który jako pierwszy zdobył dla Polski mistrzostwo w wadze ciężkiej" - stwierdził nasz bokser (20-1, 15 KO) na kilkanaście dni przed walką życia z Wilderem (35-0, 34 KO).

Polak i Amerykanin skrzyżują rękawice 16 stycznia na gali w Barclays Center na Brooklynie. Pięściarz z Wieliczki stanie przed szansą dokonania tego, co nie udało się m.in. Andrzejowi Gołocie i Tomaszowi Adamkowi, ale zdecydowanym faworytem jest Amerykanin, który będzie mieć w ringu przewagę wzrostu i zasięgu ramion.

- Lubię walczyć z wyższymi zawodnikami. Pod tym kątem cały czas trenuję w Houston. Wiem, że trening to nie walka, ale zawsze lubiłem większych. A wszystko to, co wygaduje Deontay, nie ma żadnego sensu - powiedział Szpilka.

Wilder po raz trzeci będzie bronić pasa WBC. Zapewnia, że po tym, jak już upora się z Polakiem, dołoży do niego kolejne tytuły.

- Życzę powodzenia wszystkim ciężkim. I oczywiście mojemu rywalowi, który chce zostać pierwszym polskim mistrzem wagi ciężkiej. Polacy mieli z tym dotąd problemy. On też będzie miał ciężko, ale życzę mu szczęścia. Powinien być dumny, że zaszedł tak daleko i otrzymał swoją szansę - stwierdził.

- Rok 2016 należy do Deontaya Wildera. Zunifikuję mistrzowskie pasy. Po raz ostatni miało to miejsce w 1999 roku, kiedy rządził Lennox Lewis. Teraz ja dokonam historii. Nikt mi w tym nie przeszkodzi. Szpilka myśli, że to tylko gadanie, ale nigdy nie mówiłem niczego, czego potem nie poparłem. On sam dużo gada. Niedawno wygadywał takie same bzdury jak teraz. I co? I przegrał - dodał.

Walka Wilder - Szpilka będzie głównym wydarzeniem zbliżającej się gali. Oprócz tej potyczki w Barclays Center dojdzie też do walki Głazkow - Martin o wakujący pas IBF w wadze ciężkiej, a także występów Macieja Sulęckiego i Adama Kownackiego.

Dowiedz się więcej na temat: Artur Szpilka | Deontay Wilder | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje