Reklama

Reklama

Szpilka kontra Diablo Włodarczyk. Kolejne gorące starcie. Na razie na słowa

"Przecież on wygląda, jakby miał wodogłowie, Ajtuj Szminka. Przez niego muszę schodzić do poziomu małp" - tak w rozmowie z Interią nokautował "Szpilę" Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, odpowiadając na wcześniejsze zaczepki. Teraz Szpilka wyprowadził kontrujące ciosy, na antenie TVP Sport.

Między obydwoma panami jest gorąco od dawna do tego stopnia, że "Szpila" pozwolił sobie na uderzenie "Diabla" poza ringiem (Włodarczyk podkreślał, że miał wówczas zajęte obie ręce i nie mógł się bronić). Promotor Andrzej Wasilewski nie kryje obaw, że na starciu obu wojowników nie da się zarobić. Szpilka zaproponował, by zwycięzca zgarnął całą, ale podwójną pulę

Reklama

Pięściarz z Wieliczki zarzuca Włodarczykowi, że obleciał go strach.

- Widziałem to diabelskie spojrzenie, gdy mnie zobaczył w szatni. Miał takie, że go aż zatkało - uśmiechał się "Szpila" w TVP Sport.

- Zagrzałem się i mówię to oficjalnie - jak jeszcze raz będzie wygadywać takie głupoty, to znowu się do niego przejadę i tym razem załatwię to po swojemu. Piep.. głupoty, a jeśli jest taki mądry, to proszę bardzo - niech wygrany bierze wszystko. Stawiam jednak, że jak to słyszy, to dostaje czkawki i rozwolnienia - prowokuj Szpilka.

- Jest fajna walka do zrobienia, na zasadzie wygrany zgarnia wszystko, ale uważam, że jemu strach na nią nie pozwoli, wie, ile jest do stracenia - dodaje.

Podkreśla też, że jemu ta walka "nie jest do niczego potrzebna".

- Boksowałem w wadze ciężkiej, z całą czołówką światową. On był mistrzem świata, ale w kategorii cruiser, a to jest zupełnie co innego i wypowiadanie się na ten temat o mojej szczęce, to nieporozumienie. Ja mówię: "Idź, stary i zaboksuj!" - namawia Artur.

Wspomina też porażkę "Diablo" z Rosjaninem Muratem Gassijewem.

- Dostał od Gassijewa na wątrobę, chociaż na jaką wątrobę, bardziej w okolice splotu słonecznego i udawał, że na wątrobę, bo już wygodniej było nie wstać. Każdy, kto się zna na boksie wie, jak wygląda cios na wątrobę: leżysz i kwiczysz! - dowodził "Szpila".

Terminu walki Szpilka - Włodarczyk nie zna jeszcze nikt, co więcej, nie wiadomo czy w ogóle do niej dojdzie. Na razie "Szpila" jest w kategorii ciężkiej i musiałby schudnąć o 10 kg, by zmieścić się w kategorii "Diabla".

Tu znajdziesz cały wywiad z Włodarczykiem

A tak rozstawiał wszystkich na Twitterze "Szpila" po naszym materiale 

MiBi 



Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Diablo Włodarczyk | Artur Szpilka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje