Reklama

Reklama

Szpilka: Głupio wyszło. Poszedłem i przeprosiłem

Artur Szpilka po pokonaniu Tomasza Adamka poinformował, że wyjeżdża spróbować swoich sił w Stanach Zjednoczonych. Trener "Szpili" Fiodor Łapin nie był zachwycony, że o wszystkim dowiaduje się z mediów. Teraz bokser bije się w piersi.

Stoczę jeszcze jedną walkę w Polsce i jadę do USA - zapowiadał po wygranej z Adamkiem Szpilka.

Trener Fiodor Łapin, któremu zawodnik wiele zawdzięcza, nie był zachwycony faktem, że nie doszło między nimi do poważnej rozmowy na temat przyszłości.

Teraz "Szpila" przyznaje się do błędu.

- Poszedłem do trenera na rozmowę, bo głupio wyszło i wiedziałem, że źle zrobiłem - przyznał się w rozmowie z "Super Expressem".

- Powiedziałem, że chcę coś zmienić, najchętniej wyjechałbym do Ameryki z nim, chociaż wiem, że to niemożliwe - dodaje Szpilka.

Reklama

- Przeprosiłem trenera i jeśli kolejną walkę stoczę w Polsce, to chcę się przygotowywać z nim, bo do tej pory razem odwaliliśmy kawał dobrej roboty - podkreślił bokser z Wieliczki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje