Szok w Pucharze Świata, jednogłośne złoto Polaka. Tytan z Brazylii pobity
Szesnaście osób liczyła polska kadra na świecie obsadzony pierwszy tegoroczny turniej Pucharu Świata. W Foz do Iguacu dwoje naszych reprezentantów przeszło sito eliminacyjne, by ostatniego dnia walczyć o tytuł. O ile w przypadku Emilii Koterskiej nie było to jakimś dużym zaskoczeniem, to już u Damian Durkacz - tak. 27-letni pięściarz z Knurowa wreszcie pokazał swoje ogromne umiejętności, tańczył w ringu, punktował kolejnych faworytów. W niedzielę w finale kategorii 70 kg jego rywalem był Brazylijczyk Kaian Reis.

Na przełomie roku Polski Związek Bokserski zdecydował się na radykalną zmianę - za reprezentacyjny całokształt - obie kadry - odpowiedzialny został Tomasz Dylak. Wcześniej odpowiadał tylko za kobiety, osiągał z nimi sukcesy. A teraz pracuje także męską częścią, zastąpił Grzegorz Proksę.
Końcówkę marca i początek kwietnia kadrowicz spędzili w Wałczu, Puchar Świata w Brazylii był dla nich pierwszym sprawdzianem. Dylak zabrał do Foz du Iguacu liczną kadrę - nasza federacja zgłosiła przedstawicieli w dziewięciu kobiecych kategoriach i sześciu męskich. Rok temu Biało-Czerwoni zdobyli tam aż 11 medali, ale trudne porównywać te imprezy. Wtedy World Boxing stawiało pierwsze kroki, dziś ma już większość federacji. W kategorii 70 kg, w której boksuje Durkacz, Polak musiał wygrać aż cztery pojedynki, by w niedzielę walczyć o złoto.

Polacy mieli już pewnych pięć medali: brązowe zapewniły sobie: Aneta Rygielska, Barbara Marcinkowska i Mateusz Urban. W niedzielnych finałach doszły dwie szanse na złoto, srebro było już pewne. Pierwszą z nich miał właśnie Durkacz, rewelacja tego turnieju. Niby dwukrotny olimpijczyk, co już samo w sobie jest osiągnięciem, ale bez wielkich medalowych sukcesów. A tu walczył kapitalnie, tańczył w ringu, roznosił rywali. Francuza Makana Traore zaskoczył, sędzia z Kanady punktował nawet 10:8 na korzyść Polaka w ostatnim starciu. A przecież sparowali już kiedyś przed igrzyskami w Paryżu i rok temu w Brazylii.
- To, co prezentuje, to jest szok. Że tak szybko ugruntował swoją pozycję w elicie światowego boksu. I to szok, ze trener Dylak tak szybko znalazł klucz do Damiana - mówił w swoim programie Piotr Jagiełło z TVP Sport. Dziś jednak poprzeczka poszła jeszcze bardziej w górę. Z dwóch powodów.
Puchar Świata w Foz Do Iguacu. Damian Durkacz walczył o złoto w kategorii 70 kg. Rywalem świetny Brazylijczyk
Przeciwnikiem Polaka był bowiem Kaian Reis - reprezentant gospodarzy. I to już była pierwsza trudność. We własnym ringu, przy wielkim wsparciu kibiców, sędziowie punktowi też inaczej patrzą na to, co dzieje się między linami. Mała przewaga czasem nie wystarczy do zwycięstwa, trzeba pokazać coś więcej. A do tego Reis, choć o jeden cykl olimpijski młodszy od naszego zawodnika, jest i piekielnie szybki, i piekielnie silny.
Już w zeszłym roku pokazał się w ringu ze świetnej strony. Jeszcze nie w Memoriale Feliksa Stamma, bo tam pierwszą walę przegrał, ale w Astanie. Triumfował w Pucharze Świata, choć później w Liverpoolu przegrał swoją drugą walkę na bokserskim mundialu - 2:3 z Baýramdurdym Nurmuhammedowem z Kirgistanu, który później przegrał 2:3 z Ichtiarem Niszanowem z Kirgistanu. A tego ostatniego w środę pięknie obił Durkacz.
Tuż przed tym finałem odbyło się starcie w kobiecej kategorii 60 kg - pogromczyni Rygielskiej z półfinału Wiktorija Grafiejewa pokonała mistrzynię świata z Brazylii Rebecę Santos 4:1. Czyli jednak można.
A Polak zaczął tę walkę świetnie, z lekkością, Reis nie za bardzo wiedział, jak ma się dobrać do szybkiego rywala. Pierwsze starcie Durkacz wygrał 3:2, drugie - 4:1. Na dwóch kartach prowadził 20:18, na trzech był remis. Kwestia złota pozostawała wciąż otwarta. Ale Reis musiał zaatakować.
Tyle że gdy chciał spychać Durkacza do lin, ten uciekał. Prowokował i trafiał zawodnika z Brazylii. A gdy skończyli, Durkacz już wiedział, że ma złoto. I je zdobył - stosunkiem 5:0.
Kaian Reis (Brazylia) - Damian Durkacz (Polska) 0:5
Karty sędziowskie: 28:29, 28:29,2 28:29, 27:30, 28:29.
Rundy: 2:3, 1:4, 1:4.











![WTA Rzym: Kiedy Iga Świątek gra z Catherine McNally? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MQVECJHQDKQYP-C401.webp)

![Lech Poznań - Arka Gdynia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MQHRJCJOT448U-C401.webp)