Szeremeta i jej trener oficjalnie razem ogłaszają. Niespodzianka i jedna prośba do fanów
Końcem roku Julia Szeremeta i jej trener Tomasz Dylak wystąpili w telewizji, gdzie razem oficjalnie ogłosili coś intrygującego. Zaskoczyli fanów, oświadczając, że... zawarli nietypowy zakład. Rzecz rozchodzi się o miejsce, jakie pięściarka zajmie w nowym plebiscycie na najlepszego sportowca, którego to wyniki poznamy na Gali Mistrzów Sportu. Szeremeta zwrócił się do kibiców z jedną prośbą.

Po powrocie z młodzieżowych mistrzostw Europy w boksie, urlopie w Egipcie i przerwie świątecznej życie Julii Szeremety powoli wkracza na doskonale znane jej tory. Pięściarka poczyniła już wstępne zawodowe plany na nowy rok. "Moim celem na pewno będą mistrzostwa Europy seniorskie we wrześniu" - oświadczyła ostatnio w "Dzień dobry TVN".
Oprócz tego ma startować w zawodach Pucharu Świata w Brazylii (kwiecień), w Chinach (czerwiec) oraz w Uzbekistanie (listopad). Jednak w bliższej perspektywie jest coś innego, a mianowicie udział w Gali Mistrzów Sportu (10 stycznia). W kontekście imprezy i plebiscytu zawarła ciekawy zakład. I to z kim.
Które miejsce dla Julii Szeremety w plebiscycie? Jest zakład
W 2024 roku Julia Szeremeta przywiozła srebrny medal z igrzysk olimpijskich w Paryżu, co zostało docenione przez kibiców. W zeszłej edycji plebiscytu "Przeglądu Sportowego" i Polsatu pięściarka zajęła wysokie 7. miejsce. Liczy, że także teraz znajdzie się w pierwszej dziesiątce notowania. Mówi o tym głośno.
Temat poruszany był podczas jej ostatniej wizyty w studiu TVP Sport. Gościła tam z trenerem Tomaszem Dylakiem, który wyjawił coś zaskakującego. Okazuje się, że pozycja Szeremety w plebiscycie stała się... przedmiotem zakładu. Stawką jest nagroda pieniężna.
"Co do Julki, to się nawet założyliśmy o tysiąc złotych. Ja powiedziałem, że Julka nie będzie w dziesiątce, a Julka powiedziała, że będzie" - obwieścił Dylak. "Zakładzik poszedł. Zobaczymy. Liczę na was, kochani" - potwierdziła sportsmenka, zwracając się do kibiców. Zasygnalizowała, że to ich głosy będą decydujące.
Do gali Julia Szeremeta przygotowuje się na poważnie. Już od dłuższego czasu ma wybraną sukienkę i - jak powiedziała pół żartem pół serio w "Dzień dobry TVN" - w takcie świąt Bożego Narodzenia zważała na to, co je, by w styczniu zmieścić się w kreację. "Mogłam sobie troszkę pojeść. Chociaż uważałam z jedzeniem, bo muszę zmieścić się w suknię na bal, a 30 grudnia mam jeszcze przymiarki" - podsumowała z uśmiechem na ustach.













