Reklama

Reklama

Szef Showtime: To może być kolejna złota era wagi ciężkiej

Stephen Espinoza, szef sportu w amerykańskiej telewizji Showtime, nie ma wątpliwości, że waga ciężka przeżywa swój renesans.

"W poszczególnych erach zawsze było trzech czy czterech zawodników na szczycie, skłonnych ze sobą walczyć. To czyniło te ery złotymi. Ostatnia miała miejsce w latach 90., kiedy byli Mike Tyson, Lennox Lewis, Riddick Bowe i Evander Holyfield. To była grupa interesujących rywali, nie było tylko jednej gwiazdy" - mówi.

"Teraz wyłania się kolejna grupa. Są Deontay Wilder, Anthony Joshua, Joseph Parker i potencjalnie Tyson Fury, jeśli zdoła wrócić. W ciągu 18 miesięcy waga ciężka stała się dużo bardziej interesująca. Nagle zrobił się chaos na szczycie, wszyscy chcą zdobyć tytuł, a to czyni sprawy ciekawymi" - dodaje.

Espinoza podkreślił również, że pięściarze królewskiej dywizji zawsze byli postaciami, które otaczała niemal mityczna aura.

"Są wielcy i silni, tacy bokserscy odpowiednicy bohaterów komiksów. Konfrontacja kogoś tak charyzmatycznego jak Wilder z inną bardzo utalentowaną i charyzmatyczną osobowością, jak Joshua, to coś, czego chcą kibice boksu, zarówno ci zagorzali, jak i niedzielni. Ślinka im cieknie na samą myśl, jak wielka byłaby to walka" - stwierdził.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje