Reklama

Reklama

Szef Showtime: 750 mln dolarów zysku z pięciu walk Mayweathera

Telewizja Showtime z pewnością zatęskni za Floydem Mayweatherem Jr (48-0, 26 KO). Amerykanin w sobotę stoczy na jej antenie ostatnią walkę w ramach kontraktu, który podpisano w lutym 2013 roku. Stephen Espinoza, pełniący w stacji rolę szefa sportu, podsumował, jak dużo zyskano na umowie z najlepszym bokserem świata.

"Sześć walk w 30 miesięcy. Floyd, mówili, że tego nie zrobisz, ale raz jeszcze udowodniłeś, że się mylą. Pięć walk wygenerowało blisko 10 milionów przyłączy PPV. Na samym PPV zarobiliśmy około 750 milionów dolarów. To 3/4 miliarda dolarów na przestrzeni pięciu pojedynków" - stwierdził podczas środowej konferencji prasowej.

Ostatnim rywalem Mayweathera na Showtime będzie Andre Berto (30-3, 23 KO). Nic w tym pojedynku nie przemawia za pochodzącym z Haiti pięściarzem, jednak Espinoza radzi, aby nikt nie dał się zwieść pozorom.

"Andre Berto nie walczy z historią. Walczy z człowiekiem, a człowiek zawsze może przegrać. Wiem, co niektórzy z was myślą - Floyd jest zdecydowanym faworytem, że zdrowy rozsądek każe myśleć, że Floyd wygra bez trudu. Coś wam jednak powiem - zdrowy rozsądek kazał też myśleć, że łatwa będzie pierwsza walka z Maidaną. Kazał myśleć, że "Canelo" Alvarez będzie dla Floyda największym wyzwaniem, że Manny Pacquiao może pokonać Mayweathera. Zdrowy rozsądek nie był po stronie "Bustera" Douglasa, Frankie'ego Randalla czy Hasima Rahmana. I na pewno nie będzie stanowić o sile Andre Berto. Nie wiem, co się wydarzy w sobotę, ale wiem jedno - nie będzie nudy" - powiedział.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje