Reklama

Reklama

Świat boksu reaguje po zamachach w Paryżu

Tak jak cały świat, bokserskie środowisko jest wstrząśnięte zamachami w Paryżu. W mediach społecznościowych pięściarze okazują wsparcie dla mieszkańców stolicy Francji.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Wśród nich jest m.in. Tony Bellew (25-2-1, 16 KO) - najbliższy rywal Mateusza Masternaka (36-3, 26 KO) - który w ostrych słowach potępił zamachowców.

"Ruszam do pracy i jedyna rzecz, o której jestem w stanie myśleć, to wszyscy ci biedni ludzie w Paryżu. Kraje muszą się zjednoczyć, aby wyeliminować te obrzydliwe szczury" - napisał o terrorystach Anglik, który z pięściarzem z Wrocławia wejdzie na ring 12 grudnia na gali w Londynie.

Reklama

Władymir Kliczko (64-3, 53 KO) stwierdził, że jego serce jest z Francją. W podobnym tonie wypowiada się Lennox Lewis. "Myślami i modlitwą moja rodzina łączy się z naszymi przyjaciółmi i wszystkimi mieszkańcami Paryża" - napisał ostatni niekwestionowany mistrz wagi ciężkiej.

Były czempion wagi średniej Sergio Martinez dodał, że nie jest w stanie zrozumieć tego aktu barbarzyństwa. Solidarność z Francją okazały też federacja WBC i WBO.

"Zatrzymujemy się i modlimy za ofiary, ich rodziny i cały Paryż. Jesteśmy z wami" - pisze World Boxing Organization.

W wyniku piątkowych zamachów, do których przyznaje się Państwo Islamskie, życie straciło co najmniej 129 osób. 350 odniosło obrażenia, a około 100 przebywa w stanie ciężkim w szpitalu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje