Reklama

Reklama

Stan postrzelonego boksera Hectora "Macho" Camacho nie rokuje nadziei

Stan portorykańskiego boksera Hectora "Macho" Camacho, który został w środę postrzelony w głowę, jednak nie rokuje nadziei na poprawę - poinformował szef szpitala w San Juan dr Ernesto Torres. U 50-letniego sportowca stwierdzono zanik funkcji mózgu.

Początkowo wydawało się, że organ nie został uszkodzony, ale kolejne badania wykazały, że u byłego mistrza świata w różnych kategoriach doszło do zatrzymania aktywności mózgu.

"Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Teraz musimy jasno powiedzieć ludziom w Portoryko i na całym świecie, że "Macho" Camacho nie żyje" - powiedział Torres na konferencji prasowej.

Dodał, że bokser będzie utrzymany przy życiu do czwartku, później jego rodzina będzie musiała zdecydować, czy zgadza się na wykorzystanie jego organów do transplantacji.

Reklama

Camacho, który przez lata zmagał się z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu, znajdował się w samochodzie zaparkowanym przed barem w miejscowości Bayamon koło San Juan, gdy z innego auta padły strzały. Mężczyzna przebywający z pięściarzem zginął na miejscu.

Policja znalazła w kieszeni zastrzelonego dziesięć niewielkich torebek z kokainą, a jedna z nich była otwarta.

Trzykrotny mistrz świata (od wagi junior lekkiej do junior półśredniej) trafił do szpitala, gdzie okazało się, że kula ominęła jego mózg. Jednak później wykryto, że przebite zostały trzy z czterech najważniejszych tętnic, które doprowadzają krew do głowy. "Brak tlenu doprowadził do nieodwracalnych zmian w mózgu" - poinformował Torres.

Szef szpitala powiedział, że rodzina nie może porozumieć się w kwestii odłączenia Camacho od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe. "To bardzo trudny moment dla nas wszystkich" - zaznaczył.

Ostatni, przegrany pojedynek Portorykańczyk stoczył w 2010 roku na Florydzie. Wcześniej pokonał takich rywali, jak Panamczyk Roberto Duran i Amerykanin Sugar Ray Leonard. W 1997 roku uległ Oscarowi De La Hoi w potyczce o pas czempiona WBC w kategorii półśredniej.

W zawodowej karierze bokserskiej Camacho stoczył 88 walk, z których 79 wygrał, sześć przegrał, a trzy zremisował.

W 2007 roku został skazany na siedem lat więzienia (później karę zmniejszono) za kradzież komputerów. Gdy miał 16 lat, odsiedział trzymiesięczny wyrok za kradzież auta. Przemocy nie brakowało w jego domu rodzinnym; rozwiodła się z nim żona, a syn też wnosił przeciw niemu oskarżenia.

Dowiedz się więcej na temat: Hector Camacho

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje