Skandal po walce Wilder - Chisora. Dyskwalifikacja? Polski sędzia w akcji

article cover
Deontay Wilder i Derek Chisora stoczyli kawał emocjonującej walki, która w świetne przepisów mogła być "skasowana" już w pierwszej rundzieRichard PelhamGetty Images

W skrócie

  • Deontay Wilder i Derek Chisora dostarczyli widowiskową walkę, która wzbudziła kontrowersje wokół decyzji sędziego Marka Batesa.
  • Leszek Jankowiak skomentował, że sędzia miał prawo zdyskwalifikować Chisorę po incydencie w pierwszej rundzie, ale uważa, że brak dyskwalifikacji był słuszny.
  • Według Jankowiaka, decyzja sędziego była korzystna dla widowiska, a walka ostatecznie potrwała 12 rund.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Chisora powinien zostać zdyskwalifikowany? Leszek Jankowiak ocenia

- Owszem, sędzia miał prawo zdyskwalifikować Chisorę, natomiast uważam, iż zrobił bardzo dobrze nie dyskwalifikując tego pięściarza - jednoznacznie stwierdził nasz eksportowy fachowiec.

Zobacz również:

dwóch bokserów w ringu powstrzymywanych przez sędziego i sekundanta, napięta atmosfera, widoczne emocje i przygotowanie do walki, jasne oświetlenie areny oraz wyraźnie oznaczona runda pierwsza na ekranach w tle
Na zdjęciu dwóch głównych bohaterów kontrowersji z 1. rundy. Sędzia Mark Bates oraz Alexis Demetriades, czyli członek ekipy Dereka ChisoryAdam Davy - PA ImagesGetty Images
bokser leżący na plecach opiera się o liny ringu, z wyrazem zmęczenia i bólu na twarzy, wokół niego widoczni sędzia i publiczność w tle
Dźwigający się z "desek" Derek Chisora, który wypadł poza liny w walce z Deontayem WilderemRichard PelhamGetty Images
Krzysztof Głowacki - Jordan Nandor. Skrót walki. WIDEOPolsat SportPolsat Sport