Reklama

Reklama

Skandal na gali w Tarnowie. Kto zapłacił za ten horror? Chodzi o walkę Różański - Cetinkaya

"Ktoś za to zapłacił...horror" - ekspert bokserski Przemek Garczarczyk nie miał wątpliwości, że sprowadzenie tak słabego przeciwnika, jakim okazał się być Turek Ozcan Cetinkaya dla Łukasza Różańskiego, nie powinno się zdarzyć. Głos w sprawie zabrał dyrektor TVP Sport Marek Szkolnikowski, gdyż to ta stacja pokazywała wczorajszą galę boksu z Tarnowa.

- Oglądaliśmy jego wcześniejsze walki i nie wyglądał na słabeusza. Bił cepy prawe, a w walce ze mną przyjmował niektóre ciosy na podwójną gardę i się przewracał. Słabe to było. Ta walka to zmarnowany dla mnie czas - nie krył w rozmowie z Bokser.org Różański.

Reklama

42-letni Cetinkaya w listopadzie ubiegłego roku znokautował w Niemczech Milana Antonicia, ale do Tarnowa przyjechał nie tylko nieprzygotowany, ale też bez chęci walki. Podczas ceremonii okazało się, że waży 109,6 kg (Różański - 108.6 kg).

Kibice nie kryli pretensji o taki dobór przeciwnika dla Różańskiego. W sieci zawrzało.

- Panie Szkolnikowski, potrafił Pan skrytykować Artura Szpilkę za wypowiedzi. Może czas na skrytykowanie pewnego promotora za wciskanie takich walk na antenę TVP Sport - zaczepił dyrektora stacji na Twitterze kibic boksu Marcin Wójcik.

- Zdecydowanie, widzę co się dzieje - zareagował Szkolnikowski.

Inny sympatyk pięściarstwa Paweł Hyra nie dał za wygraną:

"Nie widać, że Pan widzi skoro takie g. dajecie na antenę.... Nie wstyd Wam, tak normalnie, po ludzku?" - zapytał.

Dyrektor Szkolnikowski odparł: - Ja nie dobieram rywali. Mogę tylko ocenić produkt, który dostaję.

Kliknij i czytaj dalej na drugiej stronie!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama