Reklama

Reklama

Shannon Briggs narozrabiał na konferencji przed walką Kliczki

Shannon Briggs (53-6-1, 47 KO) nie daje o sobie zapomnieć. Były mistrz świata wagi ciężkiej wtargnął na ostatnią konferencję prasową przed sobotnią walką Władimira Kliczki (61-3, 51 KO) z Alexem Leapai (30-4-3, 24 KO) i doprowadził do małych przepychanek.

Briggs zdjął koszulkę, aby zaprezentować swoje mięśnie i rzucił nią w kierunku twarzy Kliczki. Ukrainiec zrobił unik i śmiejąc się, zaprosił Briggsa na wspólny posiłek.

"The Cannon" już po raz drugi w ciągu miesiąca wyzwał w ten sposób aktualnego championa trzech federacji - WBA, WBO i IBF. Ukraińca nazywał pozerem, a jego pretendenta bokserskim kelnerem, wyzywając go jednocześnie do walki na gołe pięści. Australijczyk "zagotował się" i podjął wymianę zdań z Amerykaninem, natomiast Kliczko wszystko skwitował szyderczym uśmieszkiem.

Reklama

- Naprawdę chciałem się już z nim bić, ale Władimir przekonał mnie, bym skoncentrował się tylko na naszym pojedynku. Tylko dlatego zostawiłem to w taki sposób - przyznał podrażniony Leapai. Po chwili Briggs został wyproszony przez ochronę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje