Reklama

Reklama

Sensacji nie było, Kliczko wypunktował Wacha

W walce wieczoru gali w Hamburgu Władimir Kliczko (59 zwycięstw, 3 porażki) pokonał na punkty Mariusza Wacha (27 zwycięstw, 1 porażka) i zachował pasy mistrza świata federacji WBA, WBO, IBF i IBO wagi ciężkiej. To pierwsza porażka "Wikinga" w zawodowej karierze.


Mistrz od pierwszej rundy narzucił naszemu pretendentowi swój sposób boksowania. Młodszy z braci Kliczko sukcesywnie rozbijał gardę Wacha szybkim lewym prostym, a kiedy nadarzyła się okazja uderzał z piekielną mocą prawą ręką. Taktyka ta okazała się skuteczna. Mariusz był za wolny dla dobrze dysponowanego Ukraińca i przegrywał kolejne rundy.

Nieco optymizmu w serca polskich kibiców wlały wydarzenia z piątej rundy. "Wiking" w jednej z akcji zaskoczył Kliczkę, trafił go mocnym ciosem i dopadł przy linach. Mistrz był w tarapatach, ale nie był zamroczony i pewnie dotrzymał do końca rundy. Wach tą rundą zapunktował u ekspertów i fanów boksu na całym świecie. Znacznie wyżej notowani od niego pięściarze mieli problem, żeby równie mocno uderzyć Władimira w ciągu jego ostatnich kilku walk.

Polakowi ta sztuka się udała, ale w kolejnych rundach sytuacja wróciła do normy. Tempo walki dyktował Kliczko,  który często walczył z defensywy, ale jak tylko przyspieszył, to Wach był o włos od nokautu. Tak jak w niemal całej ósmej rundzie. W pewnym momencie Mariusz przestał odpowiadać na ciosy rywala i wydawało się, że sędzia przerwie pojedynek, ale ambitny pretendent przetrwał kryzys.

Reklama

W kolejnych rundach Kliczko kontrolował sytuację. Wach próbował zaryzykować i pojedynczą akcję posłać mistrza na deski, ale był za wolny i zbyt zmęczony pojedynkiem, żeby raz jeszcze zaskoczyć Kliczkę.

Wach po walce: czułem, że Kliczko dostał ten cios

Po dwunastu rundach sędziowie byli jednomyślni. Punktowali 120:107, 120:107 i 119:109 na korzyść Kliczki.

Mimo porażki Wach był po walce w dobrym humorze. Wiele osób stawiało na zwycięstwo Kliczki przed czasem. Mariusz pokazał, że ma charakter i niespotykaną odporność na ciosy i jako jeden z nielicznych pięściarzy wytrzymał w ringu z Władimirem dwanaście rund. Wystarczy wspomnieć, że w ciągu ostatnich pięciu lat dokonali tego jedynie Sultan Ibragimov i David Haye. Pozostali rywale byli nokautowani.

"Wiking" był czwartym polskim pięściarzem, który próbował wywalczyć pas mistrza świata wagi ciężkiej. Przed nim sztuki tej próbowali dokonać Andrzej Gołota, Albert Sosnowski i Tomasz Adamek, ale im również nie udało się zdobyć tytułu.

Autor: Dariusz Jaroń

Zobacz zapis relacji na żywo z walki Kliczko - Wach w INTERIA.PL!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama