Reklama

Reklama

Roy Jones jr: Mogłem popełnić błąd, zgadzając się na walkę z Tysonem

Czego się spodziewać po pokazowej walce legend: 54-letniego Mike'a Tysona (50-6, 44 KO) z 51-letnim Royem Jonesem juniorem (66-9, 47 KO), która czeka nas 28 listopada? Jones jr twierdzi, że może być ostro, choć według większości obserwatorów jest to element promocji szczególnego pojedynku, który będzie transmitowany w systemie PPV.

- Treningi z gośćmi w rodzaju Chrisa Eubanka juniora (Eubank jest obecnie podopiecznym Jonesa jr - przyp. red.) zainspirowały mnie do obudzenia własnego umysłu. Musiałem wznieść mentalność podopiecznych na nowy poziom, by ich trenować, a oni z kolei obudzili mnie. Robię teraz rzeczy, o których już nie pamiętałem. To sprawia, że jestem lepszym zawodnikiem niż jeszcze niedawno - powiedział Jones jr.

Reklama

- Jeśli chodzi o pojedynek z Tysonem, to będziemy po prostu walczyć. Kiedy będzie trzeba, zagryziemy zęby. Stanie się to, co ma się stać, to walka. Mike Tyson wciąż jest jednym z najsilniejszych i najbardziej eksplozywnych ludzi, jacy kiedykolwiek weszli do ringu. Mogłem popełnić błąd, zgadzając się na konfrontację z nim. On jest tutaj większym i silniejszym zawodnikiem - dodał Roy.

- Mike będzie w pierwszej rundzie odpalał fajerwerki. Ja również mogę to zrobić, ale to Tyson jest w tym mistrzem, chyba jedynie George Foreman może z nim rywalizować pod względem wybuchowości pierwszych rund - podsumował temat jeden z najlepszych pięściarzy wszech czasów.

Dowiedz się więcej na temat: Roy Jones Jr. | Mike Tyson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje