Reklama

Reklama

Ronda Rousey chce zostać mistrzynią boksu

Największa na świecie gwiazda kobiecego MMA, niepokonana mistrzyni UFC Ronda Rousey przyznała, że myśli o zamianie oktagonu na ring bokserski.

- Chciałabym zostać mistrzynią boksu, chciałabym też być mistrzynią w jiu-jitsu. Chciałabym być najlepsza we wszystkim. Mam szalone plany, nie wiem nawet, czy wystarczy mi na to wszystko czasu - powiedziała.

Reklama

W pięściarskim świecie o Rousey zrobiło się głośno, kiedy toczyła sparingi werbalne z Floydem Mayweatherem Jr. Kilka miesięcy temu oboje byli nominowani do nagrody ESPY dla najlepszego zawodnika/zawodniczki sportów walki. Wygrała Rousey, która po odebraniu statuetki stwierdziła, że jest ciekawa, jak czuje się Mayweather, kiedy "dla odmiany kobieta bije jego".

Odniosła się w ten sposób do ciągnącej się za "Money" Floydem historii przemocy domowej.

Rousey podkreśla jednak, że boks to dla niej dużo więcej niż utarczki z Mayweatherem.

- Cały czas trenuję boks. Kiedy robi się coś tak długo, trudno tego nie pokochać. Chciałabym bardziej się w to zaangażować. Muszę się zastanowić, jak mogłabym to zrobić. Próbuję to rozgryźć - powiedziała.

28-letnia zawodniczka stoczyła w MMA dwanaście walk. Wszystkie wygrała przed czasem - dziewięć przez poddanie, a trzy przez nokaut. Zanim rozpoczęła karierę w mieszanych sztukach walki, z powodzeniem rywalizowała w judo, sięgając m.in. po brązowy medal na igrzyskach olimpijskich w Pekinie.


Dowiedz się więcej na temat: Ronda Rousey | boks | MALKOWSKI | UFC

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje