Rewolucja w kadrze Polski, Szeremeta musi się z tym pogodzić. Jest komunikat ws. trenera
Na ostatniej gali Przeglądu Sportowego Tomasz Dylak odebrał nagrodę dla najlepszego trenera roku 2025. Trudno się temu wyborowi dziwić. Poprowadził on podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu Julię Szeremetę do srebra, a w ubiegłym roku jego podopieczne przywiozły z mistrzostw świata w Anglii trzy medale. Niespodziewanie jednak we wtorek nadszedł oficjalny komunikat ws. Tomasza Dylaka, z którego dowiadujemy się o jego nowej roli. Julia Szeremeta będzie musiała pogodzić się z takim obrotem spraw.

Ostatnie lata to prawdziwy złoty czas dla polskiego pięściarstwa, a w szczególności w kobiecym wydaniu. Srebrny medal Julii Szeremety na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu stanowił dopiero przedsmak kolejnych sukcesów. A do takowych kadrę kobiet w boksie doprowadził Tomasz Dylak.
To właśnie pod wodzą tego trenera Polki z mistrzostw świata w Anglii przywiozły trzy medale - Agata Kaczmarska w kategorii 80+ sięgnęła po mistrzostwo, a na szyjach Julii Szeremety i Anety Rygielskiej, kolejno w kategoriach do 57 kg i do 60 kg zawisły srebrne medale. Do tego w 2025 roku Polki łącznie aż 19 razy stawały na podiach.
Tomasz Dylak z nową rolą w kadrze Polski. Jest oficjalny komuniakat
Praca Dylaka i jego wkład w rozwój polskiego boksu została doceniona także na plebiscycie Przeglądu Sportowego, gdzie odebrał on nagrodę dla najlepszego trenera za zeszły rok. A niedługo później gruchnęła wiadomość o prawdziwej rewolucji w kadrze Polski.
We wtorek wieczorem Polski Związek Bokserski poinformował w oficjalnym komunikacie, że Tomasz Dylak przejmie obowiązki Grzegorza Proksy i oprócz kadry kobiet będzie również prowadził mężczyzn. Potwierdziły się tym samym doniesienia, o których nieśmiało spekulowano w środowisku.
Decyzją Zarządu Polskiego Związku Bokserskiego nie została przedłużona umowa z Grzegorzem Proksą, który przez ostatnie dwa lata pełnił funkcję trenera reprezentacji Polski seniorów w boksie. Jednocześnie Zarząd PZB jednogłośnie podjął decyzję o powierzeniu funkcji trenera głównego (head coacha) obu kadr seniorskich – kobiet i mężczyzn – Tomaszowi Dylakowi. Zmiana wpisuje się w nową, długofalową koncepcję rozwoju polskiego boksu olimpijskiego, opartą na jednym, spójnym systemie szkoleniowym obejmującym wszystkie grupy wiekowe
Jak podkreślono w komunikacie, nie jest to decyzja będąca pokłosiem postawy Proksy. Mężczyźni w ostatnich latach odnosili jednak dużo mniej sukcesów od kobiet, stąd też zdecydowano się poprosić o pomoc Dylaka.
Kibice czekają na sukcesy polskich bokserów. Przed nimi wielkie wyzwania
Mężczyźni z mistrzostw świata nie przywieźli w zeszłym roku żadnego medalu. Próżno było również doszukiwać się ich sukcesów na mistrzostwach Europy U-23. A jako że pod szyldem World Boxing najważniesze zawody najczęściej są łączone dla kobiet i mężczyzn, schemat działania z perspektywy Tomasza Dylaka nie ulegnie aż tak diametralnej zmianie.
- Wdrażamy w polskim boksie zupełnie nowy model szkolenia. Jedna spójna wizja, jeden head coach i jasna struktura pracy. Doświadczenie Tomasza Dylaka oraz efekty jego wieloletniej pracy z kadrą żeńską dają nam przekonanie, że to rozwiązanie przyniesie sukcesy również w rywalizacji mężczyzn - stwierdził Wiceprezes ds. Wyszkolenia PZB Krzysztof Sadłoń.
Tym samym Julia Szeremeta będzie musiała pogodzić się z tym, że trener, któremu zawdzięcza tak wiele od teraz dzielić będzie uwagę pomiędzy kadrę kobiet i mężczyzn. A wyzwań w 2026 roku nie brakuje.
Reprezentantów Polski czekają przede wszystkim rywalizacja w Pucharze Świata, a także wracające wojskowe mistrzostwa świata, gdzie rywalizować będą prawdopodobnie zarówno Szeremeta, jak i Rygielska, czy Kaczmarska. W połowie września natomiast rozpoczną się mistrzostwa Europy seniorek i seniorów.

















