Przełom ws. rywalki Szeremety. Otrzymała pilną wiadomość. Polały się łzy
Po miesiącach niepewności i burzliwych wydarzeń wokół Lin Yu-ting wreszcie pojawiły się przełomowe informacje. Mistrzyni olimpijska znów znalazła się w centrum uwagi, gdy powróciła do ringu i wywalczyła brązowy medal mistrzostw Azji. Już po tym sukcesie pięściarka zdecydowała się na wyznanie.

Lin Yu-ting to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci kobiecego boksu ostatnich lat. Reprezentantka Tajwanu zyskała światowy rozgłos podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu, gdzie sięgnęła po złoty medal, pokonując w finale Julię Szeremetę. Podczas i już po olimpijskiej imprezie znacznie więcej mówiło się o kontrowersjach wokół mistrzyni olimpijskiej, aniżeli o jej sukcesie w stolicy Francji. Wszystko ze względu na zamieszanie wokół płci zawodniczki. Wcześniej została ona bowiem zdyskwalifikowana z mistrzostw świata ze względu na zbyt wysoki poziom testosteronu.
Po igrzyskach Lin Yu-ting niespodziewanie zniknęła z międzynarodowej rywalizacji na wiele miesięcy. Ostatecznie wróciła do startów po 19 miesiącach przerwy, rozpoczynając nowy etap kariery w wyższej kategorii wagowej - do 60 kg. Jej pierwszy występ zakończył się zdobyciem brązowego medalu mistrzostw Azji w Mongolii, choć sama zawodniczka podkreślała, że wynik nie był dla niej najważniejszy. Znacznie większe znaczenie miała dla niej forma sportowa i adaptacja do nowych warunków rywalizacji.
Do powrotu Tajwanki odniosła się także Szeremeta w rozmowie z dziennikarzem Interii Sport, Arturem Gacem. Polka przyznała, że słyszała o zmianie kategorii wagowej swojej rywalki, ale nie śledziła szczegółów. Podkreśliła, że wynik ich olimpijskiego pojedynku należy już do przeszłości. Zaznaczyła jednak, że mimo zmiany kategorii nie można wykluczyć ich ponownego spotkania w ringu - czy to w wyższej wadze, czy w przyszłości ponownie w kategorii do 57 kg. Jednocześnie dała do zrozumienia, że nie żywi wobec Yu-ting negatywnych emocji. "Raczej jest mi obojętną osobą. Cóż, przegrałam z nią pojedynek na igrzyskach, ale życie toczy się dalej" - oznajmiła.
Lin Yu-ting otrzymała zgodę na powrót do międzynarodowej rywalizacji. Tak zareagowała
Tymczasem Lin Yu-ting świętuje zdobycie brązowego medalu mistrzostw kontynentu. Portal "taisounds.com" przytoczył słowa pięściarki z Tajwanu, która ujawniła, że gdy dowiedziała się o możliwości powrotu do międzynarodowej rywalizacji, nie kryła poruszenia. Pojawiły się nawet... łzy.
"Kiedy dowiedziałam się, że mogę wziąć udział w Mistrzostwach Azji, jadłam lunch w stołówce Narodowego Centrum Szkoleniowego. Starałam się nie okazywać zbyt wielu emocji, żeby nie zakłócić posiłków innych, ale mój ochroniarz nagle wybuchnął płaczem ze szczęścia, co mnie poruszyło i doprowadziło do płaczu" - wyznała.











