Reklama

Reklama

Promotor Fury'ego: Trzecia walka z Wilderem w Chinach lub Australii

Nadzorujący temat trzeciej walki Tysona Fury'ego (30-0-1, 21 KO) z Deontayem Wilderem (42-1-1, 41 KO) Bob Arum odsłonił nieco więcej kart. W grę wchodzą Chiny i Makau, czyli specjalny region administracyjny Chińskiej Republiki Ludowej. Jest też jednak inna opcja - australijska!

Pojedynek w USA bądź Wielkiej Brytanii odpada chyba na dobre, ponieważ organizatorzy tak dużego przedsięwzięcia nie mogą sobie pozwolić na brak wpływów z biletów. Ostatnio z samych wejściówek zarobili 17 milionów dolarów. Stąd też kierunek chiński i australijski. Tym bardziej, że wszystkim zależy, aby walka odbyła się jeszcze w tym roku.

Reklama

- Pierwotnie chcieliśmy tej walki w Las Vegas, teraz jednak szukamy miejsc, gdzie pandemia koronawirusa nie będzie już dla nas problemem. W grę wchodzi gala w Chinach bądź Australii. Wydaje się, że te kraje potrafią sobie już poradzić z problemem koronawirusa i mieć nad tym kontrolę. Oba obozy chcą tej potyczki w ostatnim kwartale, ale koniecznie jeszcze w tym roku. Zależy na tym i nam, i im - nie ukrywa Arum, szef grupy Top Rank i współpromotor Fury'ego.

Jeśli Fury wypełni już swoje zobowiązania wobec Wildera, oczywiście utrzymując pas WBC wagi ciężkiej, w przyszłym roku spotka się z Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO) w pojedynku unifikującym wszystkie tytuły wszechwag.

Dowiedz się więcej na temat: Tyson Fury | Deontay Wilder

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje