Problemy zdrowotne Gołoty. Teraz takie wieści. Już tego nie ukrywa
Andrzej Gołota pod koniec 2025 roku znalazł się w trudnej sytuacji zdrowotnej. Niepokojące objawy zauważono podczas jego wizyty w Polsce. Zauważono opuchnięte nogi, doszło też do arytmii serca. Były obawy, że przez dłuższy czas nie będzie mógł wrócić do domu. Na szczęście udało się przenieść go do USA, a tam wracał już powoli do zdrowia. Teraz opowiedział, jak się czuje pół roku po tamtych wydarzeniach.

Gołota pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich pięściarzy w kraju i na świecie. Na co dzień mieszka ze swoją żoną w Stanach Zjednoczonych, ale co jakiś czas przylatuje do Polski i interesuje się tym, jak wygląda boks w ojczyźnie. Podczas jednej z takich wizyt doszło do niepokojącego zdarzenia zdrowotnego z jego udziałem.
Andrzej Gołota miał problemy zdrowotne
We wrześniu 2025 roku Andrzej Gołota przyleciał do Polski, by wziąć udział w Forum Boksu i Międzynarodowych Targach Bokserskich w Kielcach. Ta wizyta nie skończyła się jednak dla niego szczęśliwie. W wywiadzie z Arturem Gacem dla Interii Mariola Gołota opowiedziała, co się stało - u pięściarza odezwały się spore problemy zdrowotne.
Podczas tego pobytu pojawił się niepokojący objaw. Zadzwonił do mnie pan, który opiekował się Andrzejem i zapytał, czy na co dzień ma spuchnięte nogi. Od razu zaczęłam dopytywać, czy są spuchnięte równo, czy asymetrycznie. Odpowiedział, że jedna wyraźnie więcej. Zaniepokoiłam się i poprosiłam, by szybciutko zawieźli go do szpitala, bo to może być zator. W szpitalu, w wyniku specjalistycznych badań, rzeczywiście okazało się, że ma zatorowość płucną, a dodatkowo także arytmię, czyli duże skoki w rytmie pracy serca
Na miejscu udało się za pomocą tabletek rozpuścić zatory, a później zastosowano jeszcze kardiowersję, by przywrócić prawidłowy rytm serca. Później przeszedł jeszcze w Polsce zabieg kardiologiczny i powoli wracał do zdrowia. Udało mu się również w miarę szybko polecieć z powrotem do Stanów i tam, pod czujnym okiem żony, powracał do pełni sił.
Andrzej Gołota szczerze o swoim zdrowiu
Od tamtych wydarzeń minęło już pół roku. W międzyczasie Gołota gościł w grudniu na Polskiej Lidze Boksu, która wróciła po wielu latach nieobecności. Wydawało się, że z jego zdrowiem wszystko jest już w porządku.
W rozmowie z "Faktem" opowiedział, co robi, by dbać o swoją formę i tym samym, by nie doprowadzić do podobnej sytuacji, jak ta z września. "Chodzę na spacery z pieskiem i na siłownię. A co tam robię? Bajeruję innych..." - śmiał się polski bokser. Na pytanie o to, jak się teraz czuje, odpowiedział: "żyję i to jest najważniejsze".












