Reklama

Reklama

"Problemem Joshuy nie jest trener, tylko on sam"

​- Problemem Joshuy nie jest trener, tylko on sam - mówi Dillian Whyte, komentując poszukiwania Anthony'ego Joshuy (24-2, 22 KO) i jego tour po amerykańskich salach.

- AJ nie podjął jeszcze decyzji o rozstaniu z Robem McCrackenem. On jeszcze nie zmienił trenera, a jedynie chce nauczyć się czego nowego i sprawdzić, jak inni pracują - przekonuje promotor Eddie Hearn. Ale zupełnie inaczej sprawę przedstawiał Ronnie Shields, jeden z czterech "testowanych" przez Joshuę szkoleniowców. 

- Najłatwiej w razie niepowodzeń zrzucić odpowiedzialność na kogoś ze swojego zespołu. Robert McCracken to świetny trener, zobaczcie czego dokonał choćby z Carlem Frochem. Problem Joshuy nie leży w trenerze, a nim samym. Zgromadził wokół siebie tych wszystkich idiotów, którzy ciągle mu coś doradzają. On powinien walczyć inaczej z Usykiem, ale to nie wina trenera, tylko jego samego. I nie jestem pewien, czy stać go jeszcze na udany rewanż - dodał Whyte.

Reklama

- Anthony musi walczyć trochę inaczej, jak na przykład ostatnio walczył Tyson Fury, który spychał Wildera i na niego naciskał. Wierzę, że AJ może zrobić z Usykiem coś podobnego - przyznaje Lawrence Okolie, na co dzień bliski kumpel Joshuy.

Boks. Anthony Joshua musi do tego wrócić

- AJ musi wrócić do tego, co robił do 2016 roku. Wrócić do tego, jak walczył choćby z Whyte'em. Potrzebuje trochę więcej agresji w swoim boksie. Wciąż to w sobie ma, musi tylko to gdzieś z siebie wydobyć na nowo. Wyjście na Usyka z nowym trenerem to wielkie ryzyko, z drugiej strony jednak trochę rozumiem to co robi. Najwidoczniej chce, by ktoś nowy spojrzał na niego z nieco innej strony i nadał mu trochę świeżości. Nie da się natomiast ukryć, że widzieliśmy innego Joshuę w walce z Kliczką, niż widzieliśmy teraz przeciwko Usykowi - wtrącił do dyskusji Tony Bellew, niegdyś mistrz świata kategorii junior ciężkiej, a przez moment również czołowy "ciężki".

- Najbardziej prawdopodobną datą rewanżu jest na ten moment marzec. Parę krajów będzie chciało to zorganizować u siebie, ale my chcemy tego rewanżu w Wielkiej Brytanii. Usyk zarobi bardzo duże pieniądze - zakończył Hearn.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL