Reklama

Reklama

Poważna kontuzja Wiaczesława Głazkowa

Po dokładnym badaniu okazało się, że kolano Wiaczesława Głazkowa (21-1-1, 13 KO) po walce o bokserskie mistrzostwo świata z Charlesem Martinem jest w gorszym stanie niż pierwotnie zakładano. Być może zawodnik nie wróci nawet w tym roku na ring.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

- Nie wyobrażam sobie, jak ten facet mógł zejść z ringu o własnych siłach, a tym bardziej podjąć na moment walkę - mówi specjalista medycyny sportowej, doktor Steven Stoller.

- Wczoraj dowiedziałem się, że z moim kolanem nie jest najlepiej. Operacja będzie potrzebna, ale póki co przez miesiąc będę miał nogę w gipsie - powiedział Głazkow.

- Kolejne cztery tygodnie będę chodził na zabiegi, a dopiero wtedy, czyli za dwa miesiące, będę mógł przejść operację. W najlepszym wypadku wrócę za dziesięć miesięcy, ale wszystko może się przeciągnąć nawet do roku. Mogę za to obiecać, że wrócę silniejszy niż kiedykolwiek - nie ukrywa podłamany Ukrainiec.

Poznaliśmy również oficjalną punktację sędziów po sześciu minutach. Jeden typował przewagę Głazkowa 20:18, drugi zupełnie odwrotnie, czyli 18:20 na korzyść Martina, a godził ich trzeci, punktując remis 19:19.

Sobotnia walka w Nowym Jorku o pas IBF w wadze ciężkiej zakończyła się już w trzeciej rundzie, gdy Głazkow przerwał rywalizację ze względu na kontuzję.

Dowiedz się więcej na temat: Wiaczesław Głazkow | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje