Potwierdzają się przykre doniesienia ws. Szeremety. Sama wyjawiła przed wylotem
Tuż przed wylotem na turniej Pucharu Świata w Brazylii Julia Szeremeta stanęła przed kamerą Polskiego Związku Bokserskiego. Poruszony został wątek przykrej i gorzkiej strony popularności. 22-letnia pięściarka potwierdziła, że doszło do sytuacji, w której miała po prostu dość. Zmagała się z kryzysem. Wyjawiła, kiedy dokładnie tak się poczuła. Co było powodem?

Wielki olimpijski sukces, jakim było wywalczenie srebra na igrzyskach w Paryżu w 2024 roku, przyniósł Julii Szeremecie ogromną popularność oraz okazję do promocji nie tylko swojego nazwiska, lecz także - a może przede wszystkim - polskiego boksu olimpijskiego. 22-letnia pięściarka szansę tę wykorzystuje doskonale. Jednocześnie nie ukrywa, że po zdobyciu medalu dopadł ją kryzys, o czym już kiedyś rozpisywały się media, a co teraz potwierdza sama zainteresowana.
Julia Szeremeta wprost: "Miałam dość"
Julia Szeremeta jest w drodze na turniej Pucharu Świata w Brazylii. Wedle planu ona i cała polska reprezentacja powinna być już na miejscu, w Foz do Iguacu. Doszło jednak do nieprzewidzianych komplikacji i drużyna spóźniła się na lot przesiadkowy. W efekcie najbliższy czas kadra spędzi w Sao Paolo, czekając na następny wolny samolot.
Jeszcze przed wylotem na zawody, podczas zgrupowania w Wałczu, Szeremeta pojawiła się przed kamerą Polskiego Związku Bokserskiego i opowiedziała o przygotowaniach do pierwszego poważnego turnieju w tym roku. "Cieszę się, że tam jadę. W tamtym roku zajęłam tam drugie miejsce, przegrałam w finale. Zobaczymy, jak w tym roku się pokażę. Mam nadzieję, że pokażę dobry boks" - zakomunikowała.
Wyjawiła również, że podczas zgrupowań stara się skupić przede wszystkim na pracy nad formą i raczej odcina się od medialnego zgiełku. Ten dopada ją później, już po powrocie do domu. I czasem bywa męczący, o czym przekonała się w 2024 roku. Wówczas nie miała za bardzo chwili na odpoczynek i pobycie z dala od kamer, przez co dopadł ją kryzys.
"Cały czas coś się dzieje wokół mnie. Pod koniec roku zazwyczaj jest taki kryzys. Tak było w 2024 roku, po igrzyskach, że miałam dość. Jak do mnie ktoś podchodził, już mi łzy leciały. Obracałam głowę w drugą stronę i udawałam, że mnie nie ma" - wyjaśniła.
Absolutnie jednak nie obrażała się na rzeczywistość, bo wiedziała, że zainteresowanie jest szansą dla całej dyscypliny. "Toczyła się walka o rozpromowanie polskiego boksu i wydaje mi się, że to się bardzo dobrze udało" - oceniła.
Zdaje sobie również sprawę, że swoim olimpijskim sukcesem tchnęła nadzieję w koleżanki z kadry. "To dało dziewczynom pole napędowe. Uwierzyły, że jest to realne i da się to zdobyć. Tak samo mnie wcześniej zmotywowały młodzieżowe mistrzostwa Europy. Pokazały, że stać mnie na to, aby być numerem jeden" - podsumowała.
Julia Szermeta jest liderką zaktualizowanego w marcu rankingu World Boxing. Zajmuje pierwsze miejsce w swojej kategorii wagowej (57 kg) z 1475 punktami na koncie. Druga jest Jaismine Lamboria z Indii, która ma o 12,5 pkt mniej. Trzecie miejsce na podium zajmuje Jucielen Romeu, lecz między nią a pierwszymi dwiema zawodniczkami jest ogromna różnica. Brazylijka ma bowiem 587,5 "oczek".













