Polski olbrzym został rozbity w walce o pas wagi ciężkiej. Jego kolejny ruch może zaskoczyć
Mariusz Wach nie miał żadnych szans w starciu z Wiktorem Wychrystem i przegrał z nim w walce o pas mistrza Europy federacji WBO wagi ciężkiej. Polsko-ukraińska rywalizacja dostarczyła kibicom mnóstwa emocji, ale zdecydowanie lepszy był w niej obecny czempion, który w każdej z 10 rund udowodnił swoją dominację nad Polakiem. Popularny "Viking" nie zamierza jednak zwalniać tempa i już ma zaplanowany pojedynek. 46-latek zawalczy w nietypowym zestawieniu na Prime MMA 16.

Mariusz Wach (39-13, 20 KO) mimo zaawansowanego wieku, jak na boksera, w dalszym ciągu dostarcza kibicom mnóstwa sportowych emocji. 46-latek zaledwie kilka dni temu toczył nierówny bój z Wiktorem Wychrystem o pas mistrza Europy federacji WBO wagi ciężkiej. Polak został rozbity przez Ukraińca w starciu w Budapeszcie i po przetrwaniu 10 rund w ringu musiał patrzeć, jak to ręka jego rywala wędruje w górę.
Popularny "Viking" zdaje się nie mieć dość rywalizacji i w niedzielę (29 marca) poznaliśmy jego decyzję dotyczącą kolejnej walki w karierze. Wach został ogłoszony jako jeden z zawodników, którzy zawalczą na gali... Prime MMA 16.
Nieprawdopodobna decyzja polskiego olbrzyma. Dopiero co walczył o pas wagi ciężkiej
Podczas konferencji promującej nadchodzące freak fightowe wydarzenie fani mogli zaobserwować wiele kontrowersyjnych sytuacji z udziałem zawodników Prime MMA. W pewnym momencie w studiu pojawił się jednak także Mariusz Wach, który zawalczy w nietypowym starciu w formule trzech na jednego.
Rywalami dwumetrowego boksera ważącego blisko 125 kg już 25 kwietnia w Regionalnym Centrum Sportowym w Lubinie będą: Szymon "Piekorz" Szykulski, Bartosz "Noras" Iwanowski i Michał "Buda" Budniak. Walka z tercetem mężczyzn może okazać się dla legendy boksu prawdziwym wyzwaniem, bowiem w trójkę mają oni ważyć łącznie blisko pół tony.
Warto odnotować, że Mariusz Wach w październiku zeszłego roku brał już udział w walce trzech na jednego na gali Prime MMA 14. "Viking" mierzył się wówczas ze znacznie niższymi i lżejszymi od siebie Tomaszem Olejnikiem, Michałem "Super Mario" Pietrzakiem i "Wampirkiem". Zwycięstwo padło wówczas łupem byłego boksera, który dwóch pierwszych rywali pokonał jeszcze w 1. rundzie, a ostatniego z wymienionych posłał na deski w następnej.
Czy polski kolos ponownie okaże się zbyt mocny i poradzi sobie z trójką mężczyzn zbliżoną do niego gabarytowo? Odpowiedź na to pytanie poznamy już za kilka tygodni.













