Polski mistrz przeżył potworny wypadek. Pokazał zdjęcia ze szpitala. "Trudny czas"
Pod koniec marca bieżącego roku doszło do bardzo smutnego i niebezpiecznego wydarzenia, w którym udział brał były mistrz świata w boksie, Łukasz Różański. Pięściarz był jednym z poszkodowanych w wypadku na drodze ekspresowej S19, w wyniku którego śmierć poniosła jedna osoba. Różański trafił do szpitala, w którym spędził kilkanaście dni. Teraz poinformował, jak wygląda jego sytuacja zdrowotna.

O poranku 27 marca na trasie ekspresowej S19 w Trzebownisku doszło do bardzo poważnego wypadku. Dwa samochody zderzyły się ze sobą czołowo, a jedno auto stanęło w płomieniach. W wypadku udział brało też trzecie auto, w którym jechał były mistrz świata w boksie, Łukasz Różański. Sprawcą był kierowca Hyundaia, który jechał pod prąd trasą ekspresową. Pięściarz po zderzeniu trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.
Ale jak wynika z wpisu umieszczonego w mediach społecznościowych przez pięściarza, spędził on w szpitalu niespełna dwa tygodnie. Różański poinformował na Instagramie, że wrócił już do domu i jednocześnie opublikował zdjęcia z personelem medycznym, który opiekował się nim po wypadku. Skierował kilka słów do osób, które odwiedzały go w placówce medycznej.
Różański opuścił szpital. Ważna wiadomość od pięściarza
"Jestem już w domu" - poinformował fanów na początku wpisu. "Chciałbym z całego serca podziękować mojej rodzinie i przyjaciołom, którzy odwiedzali mnie przez te prawie dwa tygodnie, kiedy leżałem na oddziale. To był dla mnie naprawdę trudny czas, ale każde wsparcie - w postaci odwiedzin, telefonu czy wiadomości - znaczyło bardzo dużo i dodawało siły" - napisał były mistrz świata w boksie.
Różański słowa podziękowania skierował także do lekarzy i pielęgniarek. "Ogromne podziękowania kieruję również do całego zespołu Oddziału Chirurgii Ogólnej, gdzie spędziłem ten czas. Lekarzom oraz pielęgniarkom za profesjonalną opiekę, zaangażowanie i serce włożone w swoją pracę - dziękuję" - czytamy we wpisie pięściarza.
Pod postem Różańskiego posypało się mnóstwo komentarzy, w których internauci życzyli zawodnikowi przede wszystkim zdrowia. Na razie nie wiadomo, jakie plany na dalszą karierę ma reprezentant Polski.Dotychczas Różański stoczył szesnaście walk w zawodowym boskie, z których wygrał aż piętnaście. Jedyna porażka to ta sprzed niespełna roku z Lawrencem Okoliem. Brytyjczyk w Rzeszowie odebrał Polakowi pas mistrza świata WBC w kategorii bridger.















